konkurs link

newsletter

  • 22.8.2018, Imieniny obchodzą: Maria, Cezary, Tymoteusz
 
 

Dzika rzeka na obrzeżach miasta – kajakiem po Jeziorce

Spływ Jeziorką Spływ Jeziorką fot. Ewa Świerżewska
Przez grubo ponad 30 lat życia w Warszawie nie mieliśmy pojęcia o istnieniu w pobliżu rzeki Jeziorki. Dopiero niedawno, zupełnie przez przypadek, odkryliśmy ją i od razu zapragnęliśmy pokonać kajakami. Wiosenna wysoka woda pokrzyżowała nasze plany dwukrotnie i dopiero pod koniec sierpnia udało się je zrealizować.
Przez Wilanów, Powsin i Konstancin dotarliśmy do Górek Szymona w Zalesiu Dolnym, gdzie po pokonaniu jazu na Jeziorce zobaczyliśmy czekające na nas kajaki. Od razu wypatrzyliśmy sobie czerwonego Sprintera – model, który świetnie sprawdził się podczas spływu Wkrą.
 
Spływ Jeziorką Górki Szymona
 
Od pierwszych metrów rzeka okazała się wymagająca. Zwalone drzewo skutecznie zahamowało płynących przed nami kajakarzy. Nam siłą rozpędu i pracą bioder udało się pokonać przeszkodę, która była tylko preludium do kolejnych, czekających na nas podczas trzygodzinnego spływu.
 
Spływ Jeziorką
 
Niemal na całej długości, którą pokonaliśmy (od Górek Szymona do Starej Papierni w Konstancinie – ok. 14 km) rzeka jest wąska i kręta, usłana naturalnymi, a czasem całkiem nienaturalnymi przeszkodami. To, że nurt przecinają zwalone drzewa, a pod powierzchnią czają się konary i pieńki, bardzo mnie nie zdziwiło, jednak widok ogromnych opon wbitych w dno dawał do myślenia. Choć w zasadzie nie powinniśmy być zaskoczeni – Jeziorka, pomimo starań właściciela wypożyczalni kajaków, który regularnie organizuje ekospływy, mające na celu oczyszczenie rzeki – jest zaśmiecona. Plastikowe butelki i inne odpady dość często psują dziki krajobraz.
 
Spływ Jeziorką przenoska
 
Po godzinie od wypłynięcia z Górek Szymona dotarliśmy do pierwszej i jedynej tego dnia przenoski – kolejnego jazu (trzeba wyjść na lewym brzegu). I znów okazało się, że bardzo przydałyby się gumowe buty, bo chodzenie boso grozi poważnymi obrażeniami stóp. Szybko przenieśliśmy kajak na drugą stronę jazu i ruszyliśmy w dalszą drogę. Przyzwyczajaliśmy się powoli do tego, że co chwila trzemy dnem kajaka o pionowe pieńki i ukryte pod powierzchnią konary. Kilka razy musieliśmy przeciskać się między zwalonymi drzewami i odpychać od innych przeszkód; dwa razy zaliczyliśmy też mieliznę. Mniej więcej po 2 godzinach płynięcia na naszej drodze pojawił się próg, który na szczęście udało się nam dość spokojnie pokonać, choć dziób kajaka zanurzył się tak, iż niemal nabraliśmy wody do środka (podobno przy niższym poziomie wody pokonanie tego progu jest nieco trudniejsze, bo kamienie, które były teraz pod wodą, wystają ponad jej powierzchnię).
 
Spływ Jeziorką prom
 
Im bliżej byliśmy Konstancina, tym coraz więcej pojawiało się na brzegach rzeki eleganckich willi, a nawet luksusowych rezydencji. Ciekawy widok stanowił niewielki prom, którym mieszkańcy osiedla zlokalizowanego na lewym brzegu Jeziorki przedostają się na prawy, a także domek na drzewie, w pobliżu którego znajduje się niewielka piaszczysta plaża, gdzie na chwilę się zatrzymaliśmy.
 
Spływ Jeziorką domek na drzewie

Spływ Jeziorką
 
Dotarcie na wysokość tężni w Parku Zdrojowym w Konstancinie zajęło nam ok. 2,45 h, a stamtąd po kilku minutach dopłynęliśmy do miejsca, w którym spływ się kończy, na prawym brzegu, tuż przed jazem przy Starej Papierni. 
 
Spływ Jeziorką Konstancin Jeziorna
 
Z osobami wypożyczającymi kajaki umówieni byliśmy tak, że na wysokości tężni dzwonimy, a oni niedługo potem przyjeżdżają z naszymi rowerami i odbierają kajaki. Okazało się to świetnym rozwiązaniem, gdyż dzięki temu droga powrotna do Wilanowa zajęła nam niecałą godzinę (przez Powsin i później ścieżką rowerową).
 
Spływ Jeziorką jaz w Konstancinie
 
Ten pierwszy kontakt z Jeziorką zaliczyliśmy tylko we dwójkę, bez dzieci, które szalały jeszcze na letnim obozie. Przyznam, że nawet się z tego cieszę, gdyż pojawiające się co i rusz przeszkody, szczególnie na początku bardzo mnie stresowały. Teraz, gdy wiemy już, czego się spodziewać, będziemy chcieli zabrać dzieci, by zobaczyły tę całkiem dziką rzekę, zlokalizowaną ledwie 30 km od centrum Warszawy.
 
tekst i fot. Ewa Świerżewska

A tu filmik z wyprawy i spływu


Kajaki można wypożyczyć w Kajaki-Piaseczno
 
Opublikowano w: Sporty wodne

Czytaj także

Energa Sailing - Program Edukacji Żeglarskiej

W minioną sobotę odbyła się inauguracja Programu Edukacji Żeglarskiej dla Dzieci i Młodzieży z całej Polski. Jest to kompleksowy projekt Polskiego Związku Żeglarskiego i Grupy Energa, który ma na celu popularyzację i upowszechnianie ŻEGLARSTWA, jako dyscypliny sportowej i pasji życiowej. Honorowy patronat nad programem objęła Minister Sportu i Turystyki Pani Joanna Mucha, zaś jego ambasadorem będzie kpt.  Zbigniew Gutkowski –  skipper  jachtu ENERGA. Wspierają go również zawodnicy Kadry Narodowej z Przemysławem Miarczyńskim na czele.

Pływanie - sport dla wszystkich

Pływanie to dyscyplina sportu, która ma wiele oblicz - od zabawy i rozrywki na basenie, przez pływanie w celach rehabilitacyjnych, aż do pływania wyczynowego, związanego z rywalizacją w każdej grupie wiekowej. Pływać można przez cały rok, w czasie wakacji na świeżym powietrzu w morzu i jeziorach, zimą na krytych pływalniach oraz w aqua parkach. Pływanie może być świetną formą integracji rodzinnej.

Wkrą do Narwi, czyli kajakiem po Mazowszu

Od kiedy jakiś czas temu wybraliśmy się na kajaki na Rawkę, zdarzyło nam się już kilka razy wiosłować po rzekach Mazowsza. Sierpniowy długi weekend postanowiliśmy spędzić na poznawaniu kolejnej rzeki – Wkry, a przy okazji zahaczyliśmy też o Narew.

Kajakowanie z dziećmi w dolinie Wkry

Sobota, 9 rano, piękna pogoda, dzieci budzą mnie pytaniem: „co dziś robimy?” A ja marzę o relaksie i integracji z 3 dzieci…. Mazury za daleko… jedyna rozsądna myśl ma 4 słowa: aktywny wypoczynek blisko Warszawy. By nie tracić czasu na dojazd, wybieram Przystań Kajakową KAJA w Sobieskach nad Wkrą. Łatwy dojazd trasą gdańską w kierunku Płońska, po 75 km już jestem na miejscu. Pierwszy oddech świeżego powietrza – cudownie!

Mamo Tato weź mnie na basen, czyli o pływaniu niemowląt

Zima minęła, można się wybrać na basen, tylko z kim tu zostawić naszego niemowlaka? Otóż można zabrać go ze sobą. Pływanie niemowląt na świecie funkcjonuje już ok 30 lat, w Polsce od kilkunastu. Był więc czas na przeprowadzenie gruntownych badań – lekarze i naukowcy dowodzą, że dziecko, które wcześnie jest oswajane z wodą, rozwija się harmonijnie, jest zdrowsze, sprawniejsze fizycznie, jego układ odpornościowy doskonale funkcjonuje, przez co mniej choruje.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.