konkurs link

newsletter

  • 12.12.2019, Imieniny obchodzą: Joanna, Aleksandra, Dagmara
 
 

Dziecko w kajaku

Spływ rzeką Rawką Spływ rzeką Rawką fot. Ewa Świerżewska

Zachęcam do podjęcia wyzwania, do wyrwania się z codzienności, do przeżycia przygody w kajaku. Z doświadczenia wiem, że tego typu aktywność wyzwala wspaniałe uczucie wolności i więzi z naturą. Przypominam, że to właśnie „natura” jest naturalnym otoczeniem człowieka (taki sobie dowcip), a NIE: korki samochodowe czy tłok w autobusie albo pogoń za promocją w supermarkecie, ślęczenie przed telewizorem czy monitorem komputera.

Płynięcie z prądem rzeki pozwoli nam od tego wszystkiego odpocząć. Dodatkowo, wysiłek fizyczny spowoduje, że większego znaczenia nabiorą podstawowe potrzeby człowieka, np. pod koniec etapu myśli natrętnie krążyć będą wokół babcinej kuchni. Stąd legendarne opowieści o plackach ziemniaczanych na szlaku mazurskiej rzeki Krutyni. Życie na spływie staje się wolniejsze, ale jakby prostsze. Tata staje się TATĄ, mama – MAMĄ, a dziecko bardziej czuje się ich DZIECKIEM. Do tego wszystkiego, dzięki niespodziankom, które zaserwuje nam przyroda, wyjazd stanie się PRZYGODĄ. Polskie krajobrazy, opowieści przy ognisku, dźwięki gitary odzyskają swoje piękno. No i gwarantuję, że nikt nie będzie miał problemów z zaśnięciem.

Naprawdę, warto spróbować, ale żeby wyjazd na spływ mógł zostać zaliczony do udanych, należy się do niego odpowiednio przygotować i nie wolno zlekceważyć podstawowych zasad bezpieczeństwa.

ROZSĄDEK

Nie ma takich poradników, które byłyby w stanie przewidzieć wszystkie potencjalne zagrożenia stojące przed kajakarzem. Wszystko jest bowiem zmienne. Od samej rzeki począwszy (poziom wody, zmiana nurtu, nowe budowle, przeszkody itp.), poprzez stan fizyczny i samopoczucie płynących, a skończywszy na pogodzie.

Tylko własny rozsądek ustrzeże nas od czyhającego niebezpieczeństwa. Czy warto zatem podejmować ryzyko? Jak najbardziej – tak, pod warunkiem jednak, że obniży się je do minimum. Uprawianie kajakarstwa rekreacyjnego będzie naprawdę bezpieczne, o ile zachowamy pokorę wobec własnych umiejętności i nieprzewidywalności natury.

Na pewno złym pomysłem jest rozpoczynanie własnej nauki pływania razem z dzieckiem. Zdecydowanie lepiej będzie samemu dorosłemu osiągnąć przynajmniej taki poziom umiejętności, w którym wiosła przestaną przeszkadzać, a kajak zacznie płynąć tam, gdzie chcemy, a nie tam, gdzie nurt go poniesie. Jeśli nie jesteśmy pewni swojej całkowitej kontroli nad kajakiem – nie decydujmy się na spływ kajakowy w towarzystwie podopiecznego.  

RZEKA

Planując kajakowy wyjazd z dzieckiem, należy zaplanować spływ na rzece nizinnej, nieuciążliwej (mało przeszkód), o spokojnym nurcie lub na szlaku jezior i kanałów. Na początek sugeruję omijać rzeki: szybko płynące (w tym górskie), z przeszkodami (zniszczone jazy, zwalone drzewa itp.), z przenoskami (śluzy, stopnie wodne, zastawki, niskie mosty, elektrownie, tamy itp.) oraz rozległe, otwarte akweny (duże jeziora, zalewy itp.), na których może wystąpić wysoka fala. Niezwykle istotną kwestią jest również możliwość bezpiecznego wyjścia z dzieckiem na brzeg, dlatego należy omijać akweny bagienne oraz z wysokimi, niedostępnymi brzegami.

Na początek kajakowej drogi wyboru szlaku warto dokonać w konsultacji z osobą posiadającą już pewne doświadczenie. Dobrą alternatywą może być przyłączenie się do jednej z imprez „zorganizowanych”, tzn. zgłosić się do udziału w spływie z kalendarza imprez organizowanych przez koła PTTK, kluby PZKaj lub przez Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa. Spis imprez jest dostępny w Internecie (www.sitk.pl). Są to imprezy o charakterze niekomercyjnym, realizowane przez grono doświadczonych kajakarzy, którzy na pewno udzielą odpowiednich porad i otoczą niewtajemniczonych szczególną opieką. Kontaktując się z organizatorem można nabyć pewności, że wybór został dokonany prawidłowo, a impreza ma charakter rodzinny. Największą zaletą takiego udziału jest bezpieczeństwo zapewniane przez organizatora i wygody (m.in. piloci początkowy i końcowy prowadzący spływ, ratownicy, asekuracja trudniejszych miejsc, zapewnienie ciepłego posiłku, transport bagażu, opieka medyczna, szkolenie itp.).

KAMIZELKA

Jedną z ważniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem dziecka w kajaku jest obowiązek pływania w kamizelce (ratunkowej lub asekuracyjnej). Wybór kamizelki zależy m.in. od masy ciała i od tego, czy dziecko umie pływać. Kamizelka asekuracyjna jest wygodniejsza, ale posiada mniejszą wyporność – ona tylko wspomaga posiadaną umiejętność pływania w sytuacji stresowej, jaką niewątpliwie jest wywrotka w kajaku. Kamizelka ratownicza jest w pełni bezpieczna nawet dla osób, które w wyniku takiej wywrotki stracą przytomność. Każda kamizelka musi być dobrana w odpowiednim rozmiarze (względem masy ciała) i właściwie założona (dokładnie zapięta). Więcej o różnicach pomiędzy kamizelką asekuracyjną a ratunkową znaleźć można TUTAJ.

Należy pamiętać, że chcąc dać dziecku dobry przykład, a tym samym zadbać o jego bezpieczeństwo, my, dorośli opiekunowie, również powinniśmy płynąć w odpowiednio dobranej kamizelce.

WYBÓR KAJAKA

Niezwykle istotną rzeczą na początek kajakowej przygody jest właściwy dobór kajaka. O ile to tylko możliwe, wybieramy kajak stabilny, co oznacza m.in. większy (szerszy i dłuższy) oraz z dnem ułatwiającym trzymanie kierunku (posiadający kil-wręgę lub stateczniki itp.). Łódka powinna być niezatapialna (posiadać komory wypornościowe lub inne wyposażenie, zapewniające pływalność po wywrotce) i kompletna (z podparciami pod plecy, uchwytami do przenoszenia, stabilnym siedziskiem itp.).

Wartym rozważenia pomysłem jest wybranie na spływ rzeką nizinną kanadyjki, której podstawową zaletą są większe rozmiary, co umożliwia rodzinne podróżowanie. Wadą jest natomiast większy ciężar, który w przypadku konieczności przenoszenia będzie stanowić większy problem. Więcej o pływaniu w kanadyjkach na www.kanu.pl.

WYBÓR WIOSŁA

Bardzo ważną rzeczą, wpływającą bezpośrednio na komfort płynięcia, jest odpowiednio dobrane wiosło. Najlepiej lekkie i solidne. W ofercie wielu firm znajduje się bogaty wybór wioseł, w bardzo szerokim zakresie cenowym, który w dużej mierze zależy od materiału, z którego jest zbudowane. Dobierając wiosło turystyczne do kajaka dwuosobowego, należy stojąc wyciągnąć dłoń do góry - jeśli koniec wiosła (opartego o ziemię) dotknie naszej dłoni, będzie to znaczyło, że ma ono optymalną długość. Trzonek wiosła nie może być zbyt cienki ani zbyt gruby, nasza dłoń powinna swobodnie go zaciskać, a palec wskazujący i kciuk delikatnie się stykać. Ważne, aby trzonek nie był zniszczony w miejscu, w którym go trzymamy, ponieważ grozi to otarciami. Zachęcam do korzystania z wioseł o skręconych piórach. Taka konstrukcja jest ergonomiczna dla ruchu rąk podczas wiosłowania, a dodatkowym atutem jest zmniejszony opór wiatru podczas wiosłowania pod „wiatr”. Te wszystkie elementy nabierają istotnego znaczenia podczas pokonywania dłuższych etapów spływu.

Kajaki


UBIÓR I WYPOSAŻENIE DO KAJAKA

Ubiór powinien zależeć od pogody, w jakiej będziemy podróżować w kajaku. W upale musimy chronić się przed poparzeniem (czapka z daszkiem osłaniającym twarz, chustka osłaniająca kark, cienka, przewiewna koszula z długim rękawem oraz „coś”, co osłoni nogi, np. spodnie, ręcznik itp.) W przypadku niekorzystnej aury, gdy jest zimno, podstawową zasadą, którą powinien kierować się kajakarz, jest ubieranie się na „cebulkę”. Pierwsza warstwa, najbliższa ciału, to bielizna termoaktywna zbierająca pot ze skóry i przekazująca go na zewnątrz. Druga warstwa to odzież z polaru „trzymająca” ciepło. Trzecia warstwa to zabezpieczenie przed deszczem i wiatrem - kurtka z membraną oddychającą, np. gore-texową. Kiedy jest zimno i mokro, wkładamy na siebie wszystkie warstwy, kiedy pada, ale jest ciepło, rezygnujemy z warstwy środkowej itp. Ważne, aby bez względu na pogodę do kajaka zawsze zabierać ubrania na zmianę i nawet w czasie upałów nie zapominać o zabraniu cieplejszej odzieży. Ubrania na zmianę pakujemy do nieprzemakalnego worka, np. o wymiarach 30/50cm (30-50 litrów pojemności), który zmieści się w dziobie kajaka lub jego lukach (czasem na zewnątrz pokładu). Worki są plastyczne, dostosowują swój kształt do miejsca, gdzie się je "wbija".

Podczas zwijania worka należy pamiętać o zostawieniu niewielkiej ilości powietrza, która utrzyma worek na powierzchni wody, gdy ten przypadkiem wypadnie z kajaka.

Na spływ zabieramy tylko niezbędne rzeczy. Należy jednak wziąć pod uwagę zmienność pogody i zabrać ze sobą przynajmniej jedną parę ubrań każdego rodzaju. Spływy na „sucho” prawie się nie zdarzają. Jeśli nawet nie zmoczy nas od góry deszcz, to niewielka ilość wody może nam spłynąć z wioseł, w skrajnym przypadku możemy też zaliczyć wywrotkę. Przyda się więc wodoszczelne etui na komórkę i na aparat fotograficzny.

Na czas płynięcia do kajaka zakładamy obuwie przeznaczone do wody, które będzie dobrze trzymać się stopy (nie klapki), ochraniające nas przed skaleczeniem przede wszystkim podczas wsiadania i wysiadania z kajaka oraz podczas jego przenoszenia. Sandały (z paskiem na pietę), jak również gumowo-neoprenowe obuwie będą najodpowiedniejsze. Obuwie na naszych nogach powinniśmy mieć przez cały czas spływu, ponieważ nigdy nie wiemy, w którym momencie będziemy musieli z kajaka nagle wysiąść. O „niespodzianki” typu rozbita butelka, puszka po konserwie, ostry kamień czy osę w trawie naprawdę nietrudno.

Nie zapomnijcie również o okularach przeciwsłonecznych, kremie z filtrem UV, ręczniku i o podręcznej apteczce. W kajaku do utrzymania czystości przyda się także gąbka. Na www.gokajak.com, www.makanu.com.pl, www.kanokajaki.com, www.prokajak.pl kupicie wszystko, co będzie wam potrzebne do płynięcia.

ORGANIZACJA

Jedno dziecko powinno płynąć pod opieką minimum jednej osoby dorosłej. Bowiem w razie wywrotki jedna osoba dorosła może skutecznie zadbać tylko o jedno dziecko. O konfiguracji warto pomyśleć przed spływem, tak aby w przypadku rodzin, które są „nieparzyste”, móc zawczasu zaplanować, kto z kim będzie płynął i w razie potrzeby namówić znajomych do wspólnego udziału w spływie i opieki nad dziećmi w kajaku. Osady w kajakach można konfigurować na wiele sposobów, na przykład: ojcowie płyną z dziećmi, a mamy razem, ważne jednak jest, aby dwojga dzieci nie wsadzać samych do jednego kajaka.

Z tyłu zawsze powinna siedzieć osoba o większym doświadczeniu i umiejętnościach, albowiem to ona kieruje kajakiem. Siedzącemu z tyłu łatwiej też jest ocenić kierunek płynięcia i tam potrzebuje mniej siły, żeby wykonać każdy manewr. Drugorzędne znaczenie dla kierowania kajakiem ma rozkład wagi samych kajakarzy. Niemniej warto zadbać o to, aby dziób kajaka nie był bardziej zanurzony niż rufa, w razie konieczności lżejszego, ale silniejszego i z większym doświadczeniem partnera, siedzącego z tyłu, można dociążyć bagażami.

W sprzedaży dostępne są kajaki trzyosobowe. Jeśli jest to możliwe, to na pierwszym miejscu winno siedzieć dziecko, na drugim np. mama i na końcu tata (jeśli to on jest osobą sprawniejszą w prowadzeniu kajaka). W takim układzie mama skuteczniej będzie mogła zająć się dzieckiem, które będzie miało jednocześnie lepszą perspektywę do podziwiania krajobrazu.

Trasa, którą będziemy planować, nie może być za długa. Zawsze jest lepiej, gdy dopływając do mety czuć będziemy niedosyt niż przesyt. Spływ kajakowy powinien być dla dziecka przyjemnością, a nie wielogodzinną udręką. Na początek 2-3 godziny płynięcia w zupełności wystarczają. Z czasem sami poczujecie, na jaki dystans stać was i wasze pociechy. Pamiętajcie także o konieczności organizowania przerw w płynięciu, z wyjściem na ląd. Na wodzie dopisuje apetyt. Warto zatem zabrać ze sobą niepsujące się produkty żywnościowe (kanapki, drobne przekąski, owoce) i koniecznie napoje do picia.

Podane powyżej zasady nie wyczerpują oczywiście wszystkich problemów kajakowania z dzieckiem, a jedynie przypominają najbardziej podstawowe. Bezpieczeństwo nasze i naszych pociech zależeć będzie przede wszystkim od naszej wyobraźni i przewidywalności, a dziecięca radość z kajakowania od naszej kreatywności. Czas spędzony w kajaku z dzieckiem to doskonała okazja do rozmowy o rzeczach ważnych, ale i do zabawy w różnego rodzaju słowne zagadki. Czasem wystarczy kawałek sznurka i kory, aby podczas płynięcia młodsze dzieci nie znudziły się za szybko.

Zabranie dziecka na spływ kajakowy to naprawdę bardzo dobry pomysł. Sprawimy mu frajdę, pokażemy, że można miło spędzić czas bez komputera i telewizora, nauczymy kontaktu z przyrodą i, być może, one ten inny świat też kiedyś pokażą swoim dzieciom.

Czy bardzo małe dziecko można zabrać na spływ kajakowy? Odpowiedź znajduje się TUTAJ.

Tomasz Malinowski - wiceprezes Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa, instruktor rekreacji ruchowej w specjalności kajakarstwo, ratownik WOPR, przodownik turystyki kajakowej PTTK, sędzia PZKaj.

Kajaki

fot. Ewa Świerżewska (www.sportowarodzina.pl)

Opublikowano w: Sporty wodne

Czytaj także

Świder - spływ dziką rzeką pod Warszawą

Jeśli ktoś sądził, że w pobliżu Warszawy (naprawdę blisko) nie ma ciekawych rzek, na których można zorganizować rodzinny spływ, to się grubo mylił. Po odkrywaniu Jeziorki w okolicach Piaseczna (przeczytaj relację), przyszła kolej na rzekę Świder. W pewną wiosenną sobotę, po wcześniejszym dokonaniu rezerwacji, niemal pięćdziesięcioosobową grupą (połowa rodzice, połowa dzieci), wyruszyliśmy na trasę,  która nieco nas zaskoczyła.

Kajakowanie z dziećmi w dolinie Wkry

Sobota, 9 rano, piękna pogoda, dzieci budzą mnie pytaniem: „co dziś robimy?” A ja marzę o relaksie i integracji z 3 dzieci…. Mazury za daleko… jedyna rozsądna myśl ma 4 słowa: aktywny wypoczynek blisko Warszawy. By nie tracić czasu na dojazd, wybieram Przystań Kajakową KAJA w Sobieskach nad Wkrą. Łatwy dojazd trasą gdańską w kierunku Płońska, po 75 km już jestem na miejscu. Pierwszy oddech świeżego powietrza – cudownie!

Dzika rzeka na obrzeżach miasta – kajakiem po Jeziorce

Przez grubo ponad 30 lat życia w Warszawie nie mieliśmy pojęcia o istnieniu w pobliżu rzeki Jeziorki. Dopiero niedawno, zupełnie przez przypadek, odkryliśmy ją i od razu zapragnęliśmy pokonać kajakami. Wiosenna wysoka woda pokrzyżowała nasze plany dwukrotnie i dopiero pod koniec sierpnia udało się je zrealizować.

Dlaczego warto nauczyć dziecko pływać

Nie ma chyba dzieci, które nie lubią zabaw w wodzie, dlatego warto do tygodniowego grafiku przemycić chociaż jedną godzinę na basenie. Zyskamy wówczas pewność że nasza pociecha będzie bezpieczna nie tylko podczas wodnych zabaw, ale że dostanie przy okazji sporą dawkę dobra dla swojego organizmu. A co najważniejsze, każde dziecko odda się tej godzinie z wielką przyjemnością. 

Ciepło w wodzie, czyli neoprenowe pianki dla dzieci

Podstawowym elementem bagażu podczas wakacyjnych wyjazdów są akcesoria kąpielowe. Zabawy w wodzie – basenie, jeziorze czy morzu – to marzenie każdego dziecka i wyzwanie dla rodziców, którzy muszą ochronić malucha przed słońcem czy zmarznięciem w wodzie. Neoprenowe pianki dla dzieci są odpowiedzią na kilka nieprzyjemności, które mogą spotkać nasze dziecko podczas wodnych szaleństw. Artykuł ten prezentuje wybrane rodzaje neoprenowych pianek dla dzieci Splash About.

Komentarze

sobota, 04 czerwiec 2016 10:41 napisane przez Zdzisław

W tamtym roku razem z firmą KAJAK24 płynęliśmy z naszym 4 letnim synkiem oraz znajomymi po rzece Nurzec przez 3 dni. Wyszło bardzo fajne, spokojna rzeka, łatwa. Przez te dni nie spotkaliśmy żadnego innego kajakowicza. Cisza, spokój, przyroda pozwoliły całej rodzinie złapać nowej energii. Michaś był bardzo zadowolony z całego spływu. Chłopaki z wypożyczalni umiejętnie pomogli man w wyznaczeniu trasy spływu oraz wyjaśnili co i jak w kajaku. Polecam spływy z KAJAK24.pl

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.