konkurs link

newsletter

  • 18.1.2018, Imieniny obchodzą: Piotr, Małgorzata
 
 

Rowerem z Konstancina do Tarczyna, czyli wyprawa przez Krainę Jeziorki

Szlak rowerowy w Krainie Jeziorki Szlak rowerowy w Krainie Jeziorki fot. Ewa Świerżewska
Od dawna już wybieraliśmy się na całodniową wyprawę rowerową wzdłuż rzeki Jeziorki. 90-kilometrowa  trasa Wilanów, Konstancin, Zalesie Górne, Tarczyn, Lesznowola, Piaseczno, Wilanów okazała się strzałem w dziesiątkę! Świetnie oznakowana, zróżnicowana i bardzo malownicza – doskonały wybór na całodniową, ambitną wycieczkę.
Jako że ostatni tydzień wakacji 2013 roku nasze córki spędzały na obozie rowerowym, postanowiliśmy nie być gorsi. Wybór padł na planowaną od dawna wycieczkę szklakami Krainy Jeziorki. Wyruszyliśmy z Wilanowa, a naszym celem był odległy o około 50 kilometrów Tarczyn.
 
Pierwszy etap wyprawy wiódł znanym nam świetnie szlakiem do Powsina. Ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Przyczółkowej to istna „ścieżka zdrowia”. Nie, proszę mnie źle nie zrozumieć! Chodzi mi o ogromną liczbę biegaczy, rolkarzy, rowerzystów, nordic-walkerów itp., którzy w niedzielny poranek zaludnili ten szlak. Po dotarciu do parku w Powsinie, przejechaliśmy do Lasu Kabackiego, a w zasadzie Lasu Biegackiego (znów ze względu na liczbę biegających). 
 
Z Powsina do Konstancina prowadzi rowerowy szlak niebieski. Uwaga, nie jest on zbyt dobrze oznakowany i na tym odcinku wycieczki wskazana jest mapa. Gruntowa droga wiedzie wzdłuż Ogrodu Botanicznego, skrajem Klarysewa i Jeziornej, by – po minięciu kilku malowniczych jeziorek - dotrzeć do mostku na Jeziorce tuż obok Parku Zdrojowego w Konstancinie. Tu dołączamy do szlaku czerwonego – tzw. Szlaku Głównego Krainy Jeziorki.

Jadąc tą trasą wczesną wiosną mieliśmy problemy z trzymaniem się czerwonego szlaku. Po prostu oznakowanie – zwłaszcza w samym Konstancinie – było już mocno zużyte. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że od tego czasu oznakowanie szlaku zostało gruntownie odnowione i przez kolejne kilometry nie mieliśmy żadnych problemów z odnalezieniem drogi. 
 
Kraina Jeziorki
 
Przejazd przez Konstancin jest bardzo malowniczy. Najpierw szlak wiedzie wzdłuż Jeziorki, by wkrótce zagłębić się w uliczki uzdrowiska, co daje rowerzystom możliwość podziwiania okazałych willi i rezydencji, z których słynie Konstancin. Część z nich pamięta jeszcze lata przedwojenne, część to całkiem nowe, imponujące posiadłości. 
 
Droga z Konstancina do Żabieńca i Wólki Kozodawskiej prowadzi  w większości szosami, ale o bardzo małym natężeniu ruchu. Jedziemy skrajem Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Okolica jest bardzo zadbana, domy ładne, sporo lasów i całkiem dużych jezior. Na skraju Wólki Kozodawskiej wjeżdżamy do lasu, by po około dwóch kilometrach znaleźć się w Zalesiu Górnym. Zalesie to szczególna osada, niemal letniskowa, cała zanurzona w zielonym lesie. Klimatu dodają nie tylko urocze, w dużej części drewniane domy, ale też nazwy ulic, np. Szmaragdowych Żuków, Promiennego Słońca, Za Siedmioma Górami, Przebudzenia Wiosny, Złotej Jesieni, Droga Dzików  itp.
 
Szlaki rowerowe Krainy Jeziorki
 
Od Zalesia, aż do miejscowości Łoś, czyli sporo ponad 10 kilometrów, czerwony szlak prowadzi lasem. I tu niespodzianka. Trasa w dużej mierze wiedzie bowiem wąskimi ścieżkami i jest naprawdę wymagająca. Miejscami wymaga przedzierania się przez wysoką trawę, przejeżdżania pod zwalonymi drzewami a nawet pokonywania błota.
 
Szlaki rowerowe Krainy Jeziorki

Droga jest jednak doskonale oznakowana, las czysty i piękny, a po drodze mapy i specjalnie przygotowane dla turystów miejsca wypoczynku z altaną i stojakami na rowery. 
 
Szlaki rowerowe Krainy Jeziorki
 
W Łosiu znów dotarliśmy do Jeziorki. Rzeka w tym miejscu jest dość wąska, wartka i w mojej opinii zachęca do spływu kajakowego. Z relacji znajomych wiemy jednak, że spływ Jeziorką to przygoda dla doświadczonych kajakarzy. My jak na razie jeszcze nie spłynęliśmy tą rzeką, choć już dwa razy mieliśmy taki zamiar. Za każdym razem, w opinii wypożyczających kajaki, warunki były zbyt trudne. 
 
Szlaki rowerowe Krainy Jeziorki
 
Z Łosia jest już bardzo blisko do miejscowości Prace Duże. W tym miejscu szlak czerwony przecina się ze szlakiem żółtym. Czerwony prowadzi dalej w kierunku Grójca i Mszczonowa, natomiast żółty kieruje się – w jedną stronę – do Tarczyna - w drugą – do Magdalenki.
 
Szlaki rowerowe Krainy Jeziorki

My skierowaliśmy się do Tarczyna. Z Prac do Tarczyna szlak wiedzie w dużej mierze szosami asfaltowymi wzdłuż rzeki Tarczynki. Trasa jest „prosta, jak w mordę strzelił” (jak mawia nasza młodsza córka), a pięć kilometrów przejeżdża się dosłownie w kilkanaście minut. Przed samym Tarczynem trzeba tylko przeciąć krajową szosę numer siedem i już jest się na rynku. 
 
Tarczyn to małe miasteczko (prawa miejskie odzyskał w 2003 roku) z bogatą historią sięgającą XIII wieku. Świadczą o niej stare mini kamieniczki przy rynku, a zwłaszcza okazały kościół pw. Św. Mikołaja. Bardziej współczesnym akcentem jest fontanna na środku rynku w kształcie… jabłka.
 
Szlak rowerowy Krainy Jeziorki rynek w Tarczynie
 
Tarczyn był najbardziej odległym punktem naszej wycieczki. Po małym posiłku wróciliśmy do Prac Dużych i obraliśmy kurs na Magdalenkę. Od tego punktu żółty szlak wiedzie w dużej mierze szosami, ale są to drogi boczne o bardzo małym nasileniu ruchu. Po przejechaniu Złotokłosa i Szczak dotarliśmy do Wólki Prackiej, gdzie ponownie zanurzyliśmy się w lesie. Szlak znów był zaskakująco wymagający, zwłaszcza przeprawa przez łąkę, na której nasz trakt niemal znikał w głębokiej trawie. 
 
Po dotarciu do Cmentarza Południowego w Antoninowie pożegnaliśmy szlak i skrótem (szosami) przez Władysławów, Wilczą Górę, Bobrowiec dotarliśmy do Łozisk. Ponieważ Łoziska są częstym miejscem naszych wizyt (mieszka tu duża część naszej rodziny) poczuliśmy się już jak w domu. Sprawdzoną trasą wzdłuż ulicy Fabrycznej dotarliśmy do Piaseczna, by przez Starą Iwiczną (obok Decathlonu) i Józefosław dotrzeć do Lasu Kabackiego. Jazda w okolicach Piaseczna wymaga dużej uwagi, gdyż ruch jest duży, a ścieżek rowerowych i szlaków jak na lekarstwo. 
 
Las Kabacki wieczorem robi duże wrażenie. Choć naokoło jest jeszcze jasno w samym lesie panują ciemności, wśród których przemykają rozpędzeni rowerzyści, zdyszani biegacze i gubiący się w mroku spacerowicze. Na szczęście mieliśmy ze sobą lampki rowerowe, więc szczęśliwie dotarliśmy do Powsina, tym samym zamykając pętlę naszej wycieczki. 40 minut później odpoczywaliśmy już w domu, ciesząc się z 93 kilometrów wspaniałej wycieczki. Polecamy!
 
Łukasz Świerżewski
fot. Ewa i Łukasz Świerżewscy
Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

RIBCAP - pomiędzy czapką a kaskiem

Szczypta historii
 
W 2002 roku Jürg Ramseier - "ojciec" Ribcapa wziął udział w kursie treningowym dla instruktorów narciarstwa w Haute-Nendaz (Szwajcaria). Został zmuszony do założenia kasku, co bardzo mu się nie spodobało. 

Rowerowy zawrót głowy! Niezbędnik rowerzysty

Jest doskonałym sposobem na utrzymanie kondycji lub szybki powrót do formy – godzina jazdy tym napędzanym siłą mięśni środkiem lokomocji pozwala spalić nawet kilkaset kalorii. To również świetny sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu. O czym mowa? Oczywiście o rowerze. Dopóki dopisuje pogoda, warto wybrać się nim na zwiedzanie bliższych i dalszych zakątków Polski. Na wycieczkę zabierzmy ze sobą również zestaw niezbędnych narzędzi.

Rowerowa przygoda rodzica z dzieckiem

Grupa rowerowych pasjonatów z klubu kolarskiego Superior MTB Energy Team, w ramach prowadzonej przez siebie Akademii Młodego Kolarza, organizuje w tym roku cykl zawodów rowerowych dla dzieci w wieku 3-12 lat w Poznaniu oraz okolicznych miejscowościach. Czy warto przeżyć rowerową przygodę ze swoim dzieckiem? Przekonajcie się sami!

Kask TSG Gravity Graphic Spooky Castle – Test

Od kiedy zainicjowaliśmy i prowadzimy Akcję społeczną „Bez kasku nie jadę!”, jeszcze większą uwagę przywiązujemy do bezpieczeństwa dzieci (również własnych) podczas uprawiania sportu. Dlatego nie trzeba nas było namawiać do testowania kasku TSG Gravity Graphic Spooky Castle.

Nowości rowerowe firmy Thule: bezpieczny fotelik rowerowy dla dzieci RideAlong oraz przyczepka rowerowa

Wielofunkcyjne przyczepki rowerowe Chariot zmieniają nazwę na Thule i współtworzą nową kategorię produktów Thule: Active with Kids. Pierwsze przyczepki oferowane pod nową nazwą zostały zaprezentowane na niemieckich targach Friedrichshafen Eurobike 2013. Na stoisku Thule można było zobaczyć bogaty asortyment produktów realizujących ideę "Bring your life" –  wśród nich znalazło się wiele pozycji z kategorii Active with Kids.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.