konkurs link

newsletter

  • 23.5.2019, Imieniny obchodzą: Iwona, Michał, Dezyriusz
 
 

Puszcza Kozienicka na rowerach z dziećmi

Kozienicki Park Krajobrazowy Kozienicki Park Krajobrazowy fot. Ewa Świerżewska

Duży wybór szlaków rowerowych, mało piasku i nieźle oznakowane trasy, niewiele wzniesień, piękny las – to wszystko czeka rodziny chcące zwiedzić Puszczę Kozienicką na rowerach. Do minusów należy uboga infrastruktura turystyczna i brak typowych atrakcji dla dzieci.

Bardzo długi w tym roku majowy weekend spędziliśmy na wyprawach rowerowych po Puszczy Kozienickiej. Jeździliśmy z córkami (6 i 9 lat). Łącznie przebyliśmy w Puszczy ponad 220 km, czyli poznaliśmy jej tajniki dość dogłębnie. Oto nasze wrażenia.

Gdzie tu spać
Problem z infrastrukturą turystyczną w rejonie Puszczy Kozienickiej, która przecież znajduje się zaledwie 60 km na południe od Warszawy, odczuliśmy już na etapie planowania wyprawy. Poszukiwania w Internecie sensownej kwatery, która znajdowałaby się  na terenie Puszczy, blisko szlaków rowerowych, nie były proste. Oferta jest więcej niż skromna. W końcu znaleźliśmy pensjonacik w Kłodzie, na północnym krańcu Puszczy , tuż koło miejscowości Ryczywół.  Spaliśmy TU. Polecamy!

Szlaków nie brakuje
Puszcza Kozienicka to raj dla rodzinnych rowerzystów. Sieć szlaków jest bogata (około 350 km) i przebiega przez wszystkie najważniejsze zakątki Puszczy. Same szlaki są nieźle utrzymane i oznakowane.
 

Puszcza Kozienicka szlaki rowerowe
Oznaczenia szlaków rowerowych


Co najważniejsze, w ogromnej większości są łatwo przejezdne i płaskie. Z punktu widzenia dzieci liczy się stosunkowo nieduża liczba odcinków piaszczystych i praktyczny brak szlaków wzdłuż głównych dróg. Jest więc bezpiecznie, a miejscami wręcz komfortowo – jeden z centralnych szlaków (niebieski,) biegnący tzw. Królewskim Gościńcem, którym Jagiellonowie przemierzali te rejony, jadąc z Krakowa na Litwę, nazwaliśmy wręcz rowerową autostradą. Świetna nowa, utwardzona nawierzchnia i imponująca jak na las szerokość .
 

Puszcza Kozienicka
Puszcza Kozienicka jest bardzo malownicza


Nasze codzienne wycieczki odbywały się na dystansach od 40 do 80 km. Najdłuższy przelot to pętla Ryczywół-Pionki-Kozienice-Świerże- Ryczywół. Ponadto spenetrowaliśmy okolice Garbatki Letnisko, Jedlni Letnisko i Brzózy. Niemal wszędzie jakość szlaków podobna, krajobrazy ładne, ludzi, a zwłaszcza rowerzystów, bardzo mało (spotkaliśmy dwóch rowerzystów).
 

Puszcza Kozienicka Rezerwat Krępiec
Rezerwat Krępiec


Szczególnie polecamy wspomniany Królewski Gościniec, piękne rejony rzeki Zagożdżonki (zwłaszcza Rezerwat Brzeźniczka), Rezerwat Krępiec i prześliczną rzekę Radomkę (można też spłynąć nią kajakami).
 

Puszcza Kozienicka rzeka Radomka
Dzika rzeka Radomka


Choć  z pozoru łatwe, szlaki Puszczy Kozienickiej mogą zaskoczyć i stanowić wyzwanie nawet dla wytrawnych rowerzystów. Tak się stało na prostym z pozoru i niedługim zielonym szlaku rozpoczynającym się w Jedlni Letnisko nad Zalewem Siczki. Po bezproblemowych 10 kilometrach  trafiliśmy na Szabanową Drogę, która okazała się prawdziwym Błotnistym Szlakiem. Przejechanie kolejnych kilku kilometrów było prawdziwym testem wytrzymałości, zwłaszcza dla dzieci. Nie obyło się bez efektownych wywrotek w błoto. Miejscami rower nie był w stanie przejechać.

Mało typowych atrakcji turystycznych
Każdy, kto podróżuje na rowerach z dziećmi wie, że lubią one atrakcyjne cele i perspektywę zabawy, a co najmniej ciekawostki „u celu”. Dobre są więc wszelkiego rodzaju skanseny, muzea, ścieżki dydaktyczne, pomniki, atrakcyjne miasta itp., stanowiące działający na wyobraźnię cel wyprawy. Puszcza Kozienicka nie oferuje niestety wielu takich atrakcji. Ścieżki dydaktyczne są skromne, miejscowości takie jak Pionki , Garbatka Letnisko czy nawet Kozienice wyglądają jakby o turystach niemal zupełnie w nich zapomniano, a część nawet obecnych na mapie atrakcji była podczas naszej wycieczki nieczynna (np. wioska indiańska w Augustowie). Niemniej kilka „atrakcji” w Puszczy i jej okolicach wartych jest polecenia:

- Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolasie – obecność obowiązkowa, dzieciom się podobało. Szczegóły tutaj
 

Puszcza Kozienicka Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie
Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie


- Skansen Wsi Radomskiej – kawałek dalej, trzeba dojechać samochodem, ale naprawdę warto. Szczegóły tutaj
 

Muzeum Wsi Radomskiej
Muzeum Wsi Radomskiej


- Pałac (Urząd Miasta) w Kozienicach. Niestety nie da się zwiedzać ,ale sam budynek i okolice bardzo ładne.
- Kamping/Ośrodek Rekreacji w Kozienicach z naturalnym kąpieliskiem, świeżo odnowiony, dobre miejsce ewentualnego noclegu.

O czym warto pamiętać
Jeżdżąc po Puszczy warto mieć przy sobie szczegółową mapę ze szlakami rowerowymi. Mimo dobrego oznaczenia miejscami można się zgubić. Jest też niezbędna do planowania wycieczek. Do kupienia w Empiku lub w informacji turystycznej w Kozienicach. Podczas samych wycieczek trzeba mieć prowiant. Odległości między miejscowościami są spore, sklepy niezbyt częste. No i kwestia strojów. Coś przeciwdeszczowego wskazane. W lesie niewiele jest wiat i miejsc schronienia, więc w trakcie deszczu mokre majtki murowane. W sezonie komarowym – spray.
 

Puszcza Kozienicka
W Puszczy Kozienickiej niewiele jest miejsc, by schować się przed deszczem


Podsumowując: gorąco polecam kilkudniowy wypad rowerowy do Puszczy. Rowerowe wrażenia gwarantowane, przyjaznych dzieciom tras nie brakuje – świetne miejsce do trenowania przed długimi wyprawami. Dla nas Puszcza okazała się doskonałym początkiem sezonu, w którym zaliczyliśmy między innymi 740-km wyprawę rowerową po Bawarii. Ale to już zupełnie inna historia.

Łukasz Świerżewski
fot. Łukasz i Ewa Świerżewscy

Opublikowano w: Rowery

Czytaj także

Wyprawy rowerowe z dziećmi – jak to się robi?

Choć trudno to sobie wyobrazić, podczas wypraw rowerowych z dziećmi jadącymi na własnych rowerach można pokonać setki kilometrów i dobrze się przy tym bawić. Trzeba tylko zwrócić uwagę na kilka szczegółów i poznać proste triki organizacyjne.

Wilanów, Nieporęt, wschodnie rubieże Warszawy – wycieczka rowerowa dla twardzieli

90-kilometrowa pętla z Wilanowa przez Stare Miasto, Żerań, Nieporęt, Marki, Zielonkę, Rembertów i z powrotem do Wilanowa to wyprawa naprawdę wymagająca. A to z powodu znikających szlaków, szos z szalonymi kierowcami, zmagań ze schodami i fatalną nawierzchnią. Ale warto!

Kieszonkowy podręcznik obsługi roweru górskiego

Kieszonkowy podręcznik obsługi roweru górskiego pozwoli uchwycić i naprawić niemal każdy problem, jaki może się pojawić podczas eksploatacji Twojego roweru, poczynając od wymiany dętki, a kończąc na lince przerzutki. Podaje najlepsze sposoby, jak  transportować rower, a także jaki zabrać ze sobą zestaw podstawowych narzędzi. Rozdział „Na trasie” przedstawia najczęściej spotykane awarie oraz sposoby ich usunięcia.

Rodzina na rowerach: Góry Orlickie - wschodnie Czechy

Piękny miniony weekend oczywiście spędziliśmy na rowerach, tym razem wybór padł na jedną z najlepiej przygotowanych  tras rowerowo-rolkarskich w Dolinie Cichej Orlicy (Tícha Orlice) w Czechach (ok. 60 km od przejścia granicznego w Kudowie lub 40 km od Boboszowa).

Kask rowerowy ABUS Urban I - Test

Jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałam, że założę kask do uprawiania jakiegokolwiek sportu. Myślałam sobie: "Dzieci, oczywiście, kask obowiązkowo, ale ja?". Najpierw przełamałam się w sprawie kasku narciarskiego, później był kask do jazdy na rolkach, aż wreszcie przyszedł moment, że zdecydowałam się na jazdę w kasku na rowerze. Stałam się zwolenniczką kasków do tego stopnia, że na początku 2013 roku zainicjowałam Akcję społeczną "Bez kasku nie jadę!", promującą bezpieczeństwo dzieci (i nie tylko) podczas uprawiania sportu. Zatem z przyjemnością przyjęłam od dystrybutora do testowania kask Urban I - lekki miejski kask niemieckiej firmy ABUS.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.