konkurs link

newsletter

  • 24.10.2017, Imieniny obchodzą: Marty, Marcina, Rafała
 
 

Zestaw ochraniaczy TSG basic-set dla ambitnej mamy lub taty - Test

Ochraniacze TSG Basic Set Ochraniacze TSG Basic Set

W ubiegłym sezonie złapałem bakcyla rolek. Początkowo używałem tylko ochraniaczy na nadgarstki, ale wraz z postępami w nauce jazdy zacząłem powoli rozglądać się za poważniejszą ochroną. No i we właściwym momencie otzymaliśmy do testowania ochraniacze TSG. Akurat zaczynałem uczyć się jazdy przekładanką tyłem...

Do ochraniaczy generalnie podchodziłem jak pies do jeża. Wożenie czegoś na łokciach i kolanach wydawało mi się niewygodne i krępujące ruchy. Ponieaż jednak nauka jazdy tyłem obfituje w upadki, postanowiłem spróbować, a jako że miałem początkowo tylko ochraniacze na nadgarstki i kolana, to... wywróciłem się na łokieć i solidnie go obtarłem. Nie było wątpliwości - nauka poważniejszych ewolucji na rolkach wymaga pełnej ochrony.

Ochraniacze TSG Basic Set
 

Podczas zmagań z rolkami wykorzystuję Basic set firmy TSG w rozmiarze M. W skład zestawu wchodzą: ochraniacze na łokcie i kolana oraz ochraniacze nadgarstków.Całość w gustownym kolorze czarnym.
 

Ochraniacze TSG Basic Set


Ochraniacze są bardzo porządne. Bez zarzutu są zarówno grube plastikowe osłony, jak i sam rękaw (nogawka) oraz rzepy. Zastrzeżeń nie budzi też gruba pianka ochronna. Za jakość wykonania zdecydowana pochwała.
 

Ochraniacze TSG Basic Set


Zestaw TSG, choć w nazwie ma słowo basic, przeznaczony jest dla osób ambitnie podchodzących do tematu. To nie są ochraniacze na dwa rzepy, które przesuwają się i zsuwają ze stawu. Tu wsuwa się ochraniacze na łokieć lub kolno, dodatkowo zapina rzepem i całość siedzi na swoim miejscu niezwykle solidnie. Choć w upalny dzień kolano i łokieć zapacają się mocno, nie ma wątpliwości - zabezpieczone są solidnie!
 

Ochraniacze TSG Basic Set


Testowany przeze mnie zestaw w rozmiarze M przeznaczony jest raczej dla niewielkich osób. Przy wzroście 175 ważę około 64 kilogramy i na mnie te ochraniacze są akurat. Na szczęście są do wyboru także inne rozmiary!

Podczas jazdy ochraniacze nie przeszkadzają i nie ograniczają ruchów, a co najważniejsze, nie cisną. Mimo że niedawno miałem kontuzję w okolicach kolana i miejsce to jest wyjątkowo wrażliwe, nie mam problemów z używaniem ochraniaczy.

Zaliczyłem już kilka upadków w ochraniaczach i swoją rolę spełniły bardzo dobrze. Nic się nie przesuwało, stan ochraniaczy pozostaje dobry i jestem pewien, że przeżyją jeszcze wiele upadków.

Podsumowując - Basic set od TSG to solidna propozycja dla osób, które ambitnie podchodzą do uprawianych sportów i chcą rzeczywiście chronić swoje nogi i ręce. Oni z pewnością docenią jakość wykonania i wysoki stopień ochrony.

Zalety
Jakość materiałów i wykonania.
Dobre dopasowanie, dzięki czemu ochraniacze się nie przesuwają.
Wygoda użytkowania.

Wady
Dla osób ceniących wygodę zakładania i zdejmowania wadą będzie sposób zakładania, który jest jednak gwarantem dobrego trzymania się ochraniaczy w odpowiednim miejscu.

Tekst: Łukasz Świerżewski
Fot. Ewa Świerżewska

TSG Basic Protection Set
Dostępne w rozmiarach S, M, L
Zestaw zawiera: nakolanniki, nałokietnik i osłonę na nadgarstki, chroniące przed uderzeniami i otarciami.
Ochraniacze wykonane są z tworzywa ABS, LYCRY oraz specjalnej pianki pochłaniającej siłę uderzenia.
Wszystkie produkty ochronne TSG spelniaja dyrektywy unijne 89/686/CE.
prod. TSG
cena: 209,00

Tu kupisz testowane ochraniacze
Produkty TSG dostępne są TUTAJ i na SklepRowerowy.pl

Opublikowano w: Rolki i łyżwy

Czytaj także

Ślizgawka na Stegnach, czyli sezon łyżwiarski rozpoczęty

Mimo że sezon rolkarski zakończyliśmy zaledwie kilka tygodni temu przy Stadionie Narodowym, niecierpliwie czekaliśmy na otwarcie Toru Stegny dla łyżwiarzy. No i doczekaliśmy się. 19 listopada odbyła się pierwsza w tym roku publiczna ślizgawka, która zgromadziła całkiem spore grono zainteresowanych.

Sięgnij po medal, czyli łyżwy od kuchni. Short track

Short track uchodzi za najzabawniejszą i pełną emocji dyscyplinę olimpijską. Nie ma nic bardziej ekscytującego niż sztafeta dziesiątki zawodników ścigających się na lodzie na jednym torze. Poniżej wyjaśnię, na czym ten fenomen polega, ale najpierw trochę historii.

Mały poradnik Ślizgawkowicza, czyli jak spędzić udane popołudnie z dzieckiem na łyżwach

Ferie w całym kraju trwają już od jakiegoś czasu, warszawskie zbliżają się wielkimi krokami. Ponieważ aura jest mało śnieżna, mamy powody przypuszczać, że zainteresowanie łyżwami będzie się nadal utrzymywało. Prowadząc lekcje na jednym z warszawskich sezonowych lodowisk, mamy często okazję, żeby poobserwować licznie pojawiających się tam rodziców ze swoimi pociechami. Większość dzieci stawia pierwsze łyżwiarskie kroki, a zanim będą w stanie „śmigać” bez problemu na łyżwach, warto wziąć sobie do serca kilka rad, dzięki którym pobyt na lodowisku będzie dobrze wspominany przez całą rodzinę.

Sebastian Druszkiewicz srebrnym medalistą

Sebastian Druszkiewicz, łyżwiarz szybki, członek polskiej reprezentacji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi 2014, zdobył srebrny medal w biegach Mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim, które odbyły się 28.12 – 30.12.2014 w Warszawie. 30 grudnia, w biegu zamykającym zawody, na warszawskim torze Stegny pokonał dystans 5000 m w czasie 6.55,42. Pomimo napotykanych przeciwności i trudnego okresu w karierze nie poddał się, znalazł sponsora, intensywnie trenuje i wraca do formy.

Od kościanych do stalowych - skąd się wzięły łyżwy?

Najstarsze znalezione na świecie łyżwy mają ponad 5 tys. lat. W zależności od regionu były wykonywane z kości bydła domowego, koni, łosi lub reniferów i przywiązywane do stóp rzemieniami. Służyły nie tyle do zabawy co do pokonywania odległości.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.