konkurs link

newsletter

  • 12.12.2019, Imieniny obchodzą: Joanna, Aleksandra, Dagmara
 
 

Rolki. Gdzie i jak zacząć jeździć?

Na Torze Stegny Na Torze Stegny fot. Ewa Świerżewska

Jazda na rolkach jest jednym ze sportów, które można uprawiać już od pierwszych lat życia. Dzieci mogą zacząć przygodę z rolkami już w wieku 3-4 lat, jednak większość zaczyna trochę później (5-7 lat). Zdarzają się jednak wyjątki. Jako przykład mogę podać córkę trenera kadry Polski w jeździe szybkiej na rolkach. Jego córka pierwsze kroki na rolkach stawiała już po ukończeniu 21 miesięcy, a teraz w wieku 5 lat wygrywa wszystkie zawody, nawet w starszych kategoriach wiekowych.

Oczywiście w tak młodym wieku nauka odbywa się na rolkach dwuśladowych, a właściwie trójśladowych, gdyż kółka ułożone są na planie trójkąta.


Jedynym ograniczeniem w jeździe na rolkach, jeśli chodzi o dzieci, może być ich zapał. Dzieci, jak wiemy, szybko się nudzą, dlatego też nie można przemęczać ich zbyt długą i monotonną jazdą. Dzieci o wiele szybciej uczą się poprzez zabawę i rywalizację z rówieśnikami, dlatego doskonałym wyjściem jest zapisanie dziecka do grupy rolkarskiej, gdzie może doskonalić swoje umiejętności razem z innymi młodymi adeptami wrotkarstwa.


Aby od początku uczyć się dobrych nawyków i techniki jazdy, pierwsze kroki należy stawiać pod okiem instruktora. Złe nawyki, zdobyte w początkowej fazie nauki, o wiele trudniej jest wyeliminować, niż nauczyć się jeździć od początku w poprawny technicznie sposób. Na początku, oprócz umiejętności poruszania się do przodu, dziecko powinno opanować umiejętność bezpiecznego upadania, by zminimalizować ryzyko odniesienia obrażeń. Odpowiednio prowadzone zajęcia z upadania pozwalają dziecku przezwyciężyć lęk przed upadkiem oraz oswajają naszą pociechę z sytuacjami awaryjnymi, gdy nie wszystko zależy od ich umiejętności jazdy. W przypadku dorosłych nauka wygląda w podobny sposób, aczkolwiek doświadczenie uczy, iż lęk przed upadkiem o wiele trudniej wyeliminować u dorosłych niż u dzieci, które traktują ćwiczenia z upadania jako dobrą zabawę.


Kolejną istotną kwestią jest miejsce do jazdy. Na początek nauki najlepiej wybrać duży asfaltowy plac lub boisko, gdzie panuje mały ruch, przez co można bezpiecznie i bez ryzyka kolizji z innymi ćwiczyć swoje umiejętności. W Warszawie doskonałym miejscem do nauki jest Tor łyżwiarsko-wrotkarski Stegny, Wrotkowisko w Parku Szymańskiego na Woli czy błonia pod Stadionem Narodowym. Jeśli nie czujemy się pewnie na rolkach oraz nie umiemy hamować, lepiej nie zapuszczać się na miasto. Kiedy już potrafimy radzić sobie z nierównościami terenu,  umiemy szybko zahamować w nagłej sytuacji oraz, co najważniejsze, potrafimy kontrolować swoją prędkość i oceniać sytuację na drodze, możemy pokusić się o wizytę w bardziej zatłoczonych miejscach, takich jak np. park Szczęśliwicki czy Pole Mokotowskie, gdzie co chwilę musimy omijać spacerowiczów, rowerzystów lub innych rolkarzy. Zawsze należy mieć na względzie zasadę ograniczonego zaufania do umiejętności innych osób. Możemy być mistrzami świata i jeździć super bezpiecznie i dobrze technicznie, ale niestety zawsze może wjechać w nas (np. z tyłu) inna osoba, dlatego też zawsze trzeba nosić kask i mieć oczy dookoła głowy.

 

Więcej miejsc do jazdy w Warszawie możecie znaleźć na Rolkarskiej Mapie Warszawy.

 

Szkółki i kluby rolkarskie

 

W Polsce istnieje tylko kilka szkółek rolkarskich (ok. 5) oraz kilkanaście UKS-ów, szkolących młodzież pod kątem jazdy szybkiej na rolkach. Zimą szkółki zawieszają swoją działalność lub, o ile to możliwe, przenoszą się do zamkniętych sal lub na lód. W klubach rolkarskich zimą trenuje się na panczenach (łyżwy do jazdy szybkiej), by wiosną powrócić do treningów na świeżym powietrzu. Pełna lista klubów znajduje się na stronie Polskiego Związku Sportów Wrotkarskich. W klubach trenuje się przede wszystkim dla osiągnięcia jak najlepszych rezultatów w uprawianej dyscyplinie, jednak zarówno w hokeju jak i w jeździe szybkiej pierwsze kilka lat polega na doskonaleniu podstawowych umiejętności rolkarskich oraz treningu ogólnorozwojowym dziecka. Kluby w miarę możliwości starają się zapewnić sprzęt lub proponują okazyjne upusty dla swoich członków. Latem niektóre z nich organizują wyjazdy treningowe.


W przypadku szkółek zajęcia nastawione są przede wszystkim na naukę bezpiecznej jazdy i umiejętności potrzebnych do sprawnego poruszania się na rolkach. Zajęcia obejmują zarówno naukę jazdy po prostej, jak i po łuku, jazdy tyłem, hamowania różnymi sposobami, jak i zjeżdżania z górek czy przejeżdżania przez przeszkody napotkane na drodze (tory tramwajowe, progi zwalniające czy nierówności w asfalcie). Główny nacisk kładzie się na naukę bezpiecznej jazdy. W grupach ceny wynoszą ok 30zł/os za 1h jazdy, indywidualne zajęcia to koszt 50 zł za godzinę z instruktorem.


W Warszawie i okolicach istnieją 3 kluby. Jeden strike rolkarski w Słomczynie pod Warszawą (UKS ZRYW SŁOMCZYN) z torem do jazdy na rolkach. Pozostałe dwa kluby – WTŁ STEGNY w Warszawie i UKS w Milanówku są nastawione przede wszystkim na rywalizację na łyżwach, przez co jazdę na rolkach traktują raczej jako uzupełnienie treningu niż priorytetową umiejętność.


Jeśli chodzi o szkółki rolkarskie, to w stolicy działa tylko jedna – Rollschool, prowadząca zajęcia na torze Stegny i pod Stadionem Narodowym. Oprócz tego w Warszawie prywatnych lekcji udziela jeszcze 2 instruktorów.


Szkółki rolkarskie istnieją również w Gdańsku (http://zawszespoko.com), Rzeszowie, Katowicach i Poznaniu. W pozostałych większych miastach Polski niestety nie ma zorganizowanych zajęć dla rolkarzy. Można jedynie za pośrednictwem PZSW znaleźć instruktora, który podczas zajęć indywidualnych nauczy nas i nasze dziecko jeździć.


O możliwość nauki jazdy warto zapytać także miejscowe stowarzyszenie związane z rolkami. W Polsce takie jednostki istnieją w wielu większych miastach, m.in. w Warszawie (WSR POLSKATER, Krakowie (KKSW Krak), Gdańsku (Twister Trójmiasto), Wrocławiu (Wrolka), Poznaniu (SSW MALTA), Łodzi (Na rolkach przez Łódzkie) i Katowicach (Green).


I na koniec - kilka ciekawostek:

  • rekord świata w maratonie na rolkach wynosi… 51 min. 9 sek., co daje średnią prędkość prawie 50 km/h;
  • w jeździe szybkiej, hokeju na rolkach oraz slalomie organizowane są Mistrzostwa Polski, Mistrzostwa Europy, a nawet Mistrzostwa Świata;
  • jazda na rolkach jest bezpieczniejsza dla zdrowia niż bieganie, ponieważ nie obciąża stawów skokowych i kolanowych;
  • specyfika jazdy na rolkach powoduje szybsze spalanie kalorii, a ruchy wykonywane podczas jazdy kształtują nasze pośladki;
  • jedną z największych imprez dla rolkarzy na świecie jest Nightskating Warszawa, czyli nocny przejazd na rolkach ulicami Warszawy;
  • jeździć na rolkach można zacząć już w wieku 3 lat (zdarzają się przypadki dzieci, które jeżdżą już w wieku poniżej 2 lat).

 

Michał Machowski
Jeździ na rolkach od 1998 roku. Instruktor sportów wrotkarskich od 2009 roku. Założyciel szkółki rolkowej Rollschool.
Od 2008 roku startuje w zawodach jazdy szybkiej. Na rolkach pracował nawet w Dubaju.
Od 2009 roku prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Rolkarskiego POLSKATER (www.polskater.pl)
Od 2011 roku Koordynuje projekt Nightskating Warszawa – nocnych przejazdów rolkarzy ulicami Warszawy (www.nightskating.waw.pl).

rollschool

Opublikowano w: Rolki i łyżwy

Czytaj także

Rolki. Trochę o historii, stereotypach i rozwoju

Historia rolek sięga XVIII wieku, kiedy to belgijski wynalazca, John Joseph Merlin, próbował znaleźć letni zamiennik popularnych w krajach Beneluxu łyżew. Początkowo ów wynalazek nie zdobył zbyt dużej popularności, jednak z czasem, wraz z rozwojem techniki, zyskiwał na popularności. Pierwszy boom na buty z kółkami przyszedł jednak dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy to w Europie rozpowszechniły się wynalezione w USA wrotki dwuśladowe.

Warszawski debiut Roller Cup z rekordem Guinnessa

Na pierwszym warszawskim Maratonie Roller Cup, wystartowało ponad 300 miłośników jazdy na rolkach. Padł też rekord Guinnessa w jeździe tyłem rekord pobity został przez Tomasza Kwietnia. Na maratońskim dystansie 42 km najszybsi byli Bartosz Chojnacki i Aleksandra Goss.

Łyżwiarstwo figurowe - strój, sprzęt i nie tylko

Wysyłamy dziecko na łyżwy i nie wiemy, jak je ubrać. Wyobraźnia podpowiada nam tylko kuse stroje zawodników oglądanych w telewizji, ale rozsądek mówi, że nie tędy droga. Podpowiadamy, w co powinniście „wyposażyć” swoją pociechę, a czego na pewno na pierwsze zajęcia nie dawać. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu naszego mini przewodnika wątpliwości znikną.

Trening imitacyjny w łyżwiarstwie figurowym, czyli… o co chodzi?

Jakiś czas chodzicie już na zajęcia łyżwiarstwa figurowego lub dzielnie uczycie się obejrzanych w telewizji elementów podczas ogólnodostępnych ślizgawek. Całe ciało boli, wydaje wam się, że już prawie jesteście jak Jewgienij Pluszczenko, ale po obejrzeniu nagrania ze sobą w roli głównej okazuje się, że te proste z pozoru rzeczy wcale nie wyglądają w waszym wykonaniu tak, jakbyście chcieli.

RIBCAP - pomiędzy czapką a kaskiem

Szczypta historii
 
W 2002 roku Jürg Ramseier - "ojciec" Ribcapa wziął udział w kursie treningowym dla instruktorów narciarstwa w Haute-Nendaz (Szwajcaria). Został zmuszony do założenia kasku, co bardzo mu się nie spodobało. 

Komentarze

piątek, 06 czerwiec 2014 07:57 napisane przez Tomasz Suwaj

W Warszawie jest jeszcze szkoła http://iloverolki.pl/szkolka-rolkowa/warszawa ale Rollschool z premedytacją zawsze pisze, że jest jedyną.

W Krakowie jest jeszcze http://zasuwaj.pl/

W Gdańsku/Trójmieście http://www.zawszespoko.com/

Szkoła w Katowicach nie nazywa się Green tylko Inline Academy i w ten sposób łatwiej ją znaleźć: http://inlineacademy.pl/ Green to nazwa stowarzyszenia które ją założyło.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.