konkurs link

newsletter

  • 21.1.2020, Imieniny obchodzą: Agnieszka, Inez, Jarosław
 
 

Łyżwiarstwo amatorskie – coś dla każdego

Walley.pl Walley.pl
W pierwszą niedzielę stycznia odbyły się w Warszawie amatorski Puchar Walley’a w łyżwiarstwie figurowym. To dobra okazja, żeby dowiedzieć się nieco więcej o łyżwiarstwie figurowym dla amatorów.
Co to takiego, to amatorskie łyżwiarstwo? Kiedyś dzieliło się łyżwiarstwo na amatorskie (czyli to, które nazywamy teraz wyczynowym) i zawodowe – na zawodowstwo przechodziło się po zakończeniu czynnej kariery i rozpoczęciu kariery, np. rewiowej. Obecnie, kiedy słyszymy termin „łyżwiarstwo amatorskie”, wiemy, że chodzi o osoby, które trenują rekreacyjnie – co wcale nie oznacza, że rzadko. Rekordziści pojawiają się na lodzie nawet codziennie, cały czas ucząc się nowych elementów. Osoby te z różnych przyczyn rozpoczęły swoją przygodę z łyżwiarstwem za późno, żeby stać się zawodnikami wyczynowymi, natomiast cechuje je duża determinacja i zapał do pracy. Wcześniej nie mieli w Polsce możliwości zaprezentowania swoich umiejętności.
 
Dopiero od kilku lat można w naszym kraju wziąć udział w specjalnych zawodach dla amatorów. Na świecie jest to zjawisko bardzo rozpowszechnione, amatorzy mogą wybierać spośród wielu imprez. Królują oczywiście Stany Zjednoczone i Kanada, ale i w Europie nie brakuje zawodów. Najbardziej znane, to nieformalne Mistrzostwa Świata odbywające się co roku w Oberstdorfie. Są one ujęte w oficjalnym kalendarzu Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (ISU), oceniają je znani i cenieni sędziowie, a startują zawodnicy z całego świata. W zeszłym roku polska ekipa zanotowała spory sukces - przywiozła z tej imprezy kilka złotych krążków. Nic nie wskazuje na to, żeby w tym roku miało być gorzej.
 
Wystartować w Oberstdorfie może każdy. Jedyne kryterium do spełnienia, poza posiadaniem swojego programu to... wiek – należy mieć ukończone 28 lat. Nasz polski regulamin nie jest tak restrykcyjny. Podczas Pucharu Walley’a odbywają się zawody w różnych kategoriach - młodzieżowa to dzieci do 14 roku życia, kategoria A to osoby do 24. roku życia, kategoria B powyżej 24 lat. Poszczególne kategorie dzielą się też na klasy, odpowiednio do trudności wykonywanych elementów – brązową, srebrną i złotą. Można też wystartować w programie interpretacyjnym – w którym bardziej niż elementy techniczne liczy się wykonanie, interpretacja, choreografia i sam pomysł na ciekawy program. Jest też konkurencja par sportowych i tanecznych, pojawiają się też konkurencje w rodzaju show duo albo masters – dla byłych zawodników, którzy już kilka sezonów nie startują wyczynowo.
 
Łyżwiarstwo amatorskie rozwija się w Polsce bardzo prężnie – co obserwujemy z dużą przyjemnością. Poza imprezami w Warszawie i Krakowie, są też bardzo lubiane zawody w Łodzi, w zeszłym roku również Dębica organizowała swój puchar. Może niedługo uda się zrobić cały cykl, na wzór wyczynowych edycji Grand Prix? 
 
Nasz klub od lat prowadzi duże amatorskie obozy łyżwiarskie (na które przyjeżdżają też zawodnicy wyczynowi), był też jednym z dwóch pierwszych, organizujących zawody amatorskie – Puchar Walley’a miał swoją premierę cztery sezony temu, a do tej pory odbył się już 5 razy (poza Warszawą jeszcze w Krakowie i Skawinie). Z roku na rok zawodników przybywa, w tegorocznej edycji wystartowało 56 osób z całej Polski – z Opola, Dębicy, Krakowa, Lublina, Warszawy, Łodzi, Torunia i Szczecina. Najmłodsza zawodniczka miała 9 lat, a najstarsi – ponad 60 (formy może pozazdrościć im nie jeden młodzieniaszek…).
 
Bo właśnie o to w tym wszystkim chodzi – o dobrą kondycję fizyczną, a co za tym idzie – psychiczną. O radość z treningów, endorfiny i uśmiech nieschodzący z twarzy. O grację, lekkość ruchów, smukłość i poprawienie koordynacji. O pewność siebie – która rośnie, kiedy jesteśmy w stanie pokazać innym to, czego się nauczyliśmy. Nie na parkiecie, a na lodowisku o powierzchni 1800 metrów kwadratowych, przed wypełnioną widownią (z reguły zawody amatorskie przyciągają więcej fanów, niż wyczynowe). Jest tylko muzyka, sędziowie i my. Po takiej próbie wystąpienia publiczne powoli przestają być problemem i łatwiej jest chodzić z podniesioną głową. Zyskuje się też wspaniałych przyjaciół na całe życie.
 
Dlatego właśnie zachęcamy wszystkich, żeby spróbowali, czym jest nasz piękny sport – dziewczęta i chłopców, młodszych i starszych. Wbrew obiegowej opinii, nie tylko hokej jest dla mężczyzn, a na świecie mali hokeiści najpierw uczęszczają na zajęcia z techniki łyżwiarstwa, dopiero potem dostają kij. 
 
Magdalena i Jacek Tascher - Walley – Łyżwy. Dobra zabawa
Zdjęcia: Walley.pl


Opublikowano w: Rolki i łyżwy

Czytaj także

Ślizgawka na Stegnach, czyli sezon łyżwiarski rozpoczęty

Mimo że sezon rolkarski zakończyliśmy zaledwie kilka tygodni temu przy Stadionie Narodowym, niecierpliwie czekaliśmy na otwarcie Toru Stegny dla łyżwiarzy. No i doczekaliśmy się. 19 listopada odbyła się pierwsza w tym roku publiczna ślizgawka, która zgromadziła całkiem spore grono zainteresowanych.

Sięgnij po medal, czyli łyżwy od kuchni. Łyżwiarstwo szybkie w pigułce

To już ostatnia część naszego cyklu o łyżwiarstwie szybkim. Przybliżę w niej Państwu różnicę między short trackiem a łyżwiarstwem szybkim, a w dalszej części artykułu przedstawię dokładne zasady rządzące short trackiem.

Czterolatki na łyżwy – rozmowa z Jackiem Tascherem

Nadal rozpowszechniona jest opinia, że będąc dorosłym, jest się chyba już „za starym na łyżwy” (czytaj: ma się ponad 20/30 lat). A co za tym idzie, jest już za późno, aby rozpoczynać. To absolutne nieporozumienie! Każdy moment jest dobry – szkoda tylko straconych, bez łyżew, lat. Wiem to na podstawie mojego długoletniego doświadczenia w nauczaniu – mówi Jacek Tascher, łyżwiarz figurowy, trener.

Warszawski debiut Roller Cup z rekordem Guinnessa

Na pierwszym warszawskim Maratonie Roller Cup, wystartowało ponad 300 miłośników jazdy na rolkach. Padł też rekord Guinnessa w jeździe tyłem rekord pobity został przez Tomasza Kwietnia. Na maratońskim dystansie 42 km najszybsi byli Bartosz Chojnacki i Aleksandra Goss.

Zestaw ochraniaczy TSG Junior Basic Pad Set – Różowy - Test

Od kiedy nasze dzieci rozpoczęły przygodę z jazdą na rolkach, zawsze wyposażone są w pełen zestaw ochraniaczy – na kolana, łokcie i nadgarstki (o kaskach nie wspominając). O tym, że używanie ich jest uzasadnione, najlepiej świadczy fakt, że musieliśmy zaopatrzyć się w kolejne zestawy, gdyż poprzednie uległy poważnemu zużyciu.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.