konkurs link

newsletter

  • 27.5.2018, Imieniny obchodzą: Juliusz, Magdalena, Jan
 
 

Urazy na trampolinach

Urazy na trampolinach
Zbliża się lato. Czas wolny, a wraz z nim powroty po przerwie zimowej do letnich aktywności fizycznych. Obok rowerów, hulajnóg, rolek, wszelkich sportów wodnych, prawdziwy boom przeżywają trampoliny. Mimo iż coraz większym powodzeniem cieszy się tego typu atrakcja w halach, to wciąż jest to sport raczej sezonowy, co z definicji wiąże się ze zwiększonym ryzykiem urazów.   
Moda jest ogólnoświatowa. W Stanach Zjednoczonych trampoliny stoją już w około milionie przydomowych ogródków. Zabawa na nich to przede wszystkim domena dzieci, ale coraz częściej można zauważyć skaczących dorosłych. Oczywistymi zaletami tej aktywności fizycznej są niewątpliwie ruch na świeżym powietrzu, wzmocnienie mięśni, stawów oraz poprawa wydolności układu krążenia. Ponadto ciągłe pokonywanie siły grawitacji stymuluje cyrkulację limfy i krwi w naszym organizmie.  
 
Niestety, zwłaszcza okazjonalni amatorzy akrobacji na trampolinach nie zdają sobie sprawy jak bardzo niebezpieczny potrafi to być sport, czego efekty widać w codziennej praktyce ambulatoryjnej. Brak jest dokładnych danych w polskiej literaturze na temat statystyk, ale w przytoczonych wcześniej Stanach Zjednoczonych milion domowych trampolin to sto tysięcy wizyt na ostrym dyżurze rocznie. Kontuzjogenność na poziomie 10% robi wrażenie.   
 
Urazy dotyczą najczęściej dzieci. Wg. badania opublikowanego przez Australian and New Zealand Journal of Public Health w 2015 r., 90% pacjentów to osoby w wieku 5-9 lat. 53% kontuzji jest spowodowanych nieprawidłowym lądowaniem na trampolinie co skutkuje tym, że 25% urazów dotyczy stawu skokowego – wiotkie stawy, brak prawidłowej stabilizacji mięśniowej bądź też niewłaściwy stereotyp ruchu, poddany ekstremalnej próbie w warunkach skrajnie niestabilnego podłoża trampoliny zbiera bolesne żniwo. 22% wypadków to wypadnięcie z trampoliny – pamiętajmy o siatkach ochronnych i gąbkach zabezpieczających ostre, twarde elementy konstrukcji. Na trzecim miejscu naukowcy podają bezpośrednią kolizję z inną osobą korzystającą w tym samym czasie z tej samej trampoliny. To spory problem. W innym dużym badaniu wykazano, że w 86% kontuzji z jednej trampoliny korzystały średnio ponad dwie osoby. Im większa różnica w masie ciała dzieci, tym większe ryzyko dla tego lżejszego.  
 
– Głównymi użytkownikami trampolin są dzieci i niestety to one są naszymi najczęstszymi pacjentami. Przez ostatnie 3 lata w sezonie wakacyjnym prowadziliśmy w naszej klinice nawet statystykę konsultacji ortopedycznych. Badanie wykazało, że przynajmniej 5% przypadków urazów dotyczyło dzieci skaczących na trampolinach. To bardzo dużo, zwłaszcza, jeśli zauważymy, że to procent wszystkich urazów sportowych, jakie przez wakacje w ogóle konsultujemy. – tłumaczy dr Michał Drwięga z Carolina Medical Center w Warszawie.
 
Co 10-ty uraz dotyczy głowy, szyi i kręgosłupa. Ciągła zmiana pozycji ciała to także zwiększone ryzyko wymiotów i wtórnych do nich zachłyśnięć. Tak więc mamy do czynienia z pełną gamą szkód, co sprawia, że problem staje się interdyscyplinarny. Od ran skóry, skręceń stawów, złamań kończyn po wstrząśnienia mózgu, zadławienia, czy też złamania kompresyjne kręgów występujących częściej u dorosłych amatorów „skocznego szaleństwa”.  
 
– Uraz może być mniej lub bardziej poważny. Na szczęście każdy z nas instynktownie wie, kiedy powinien udać się do lekarza. Jeśli to drobne stłuczenie po np. uderzeniu w twardy element konstrukcji trampoliny, pojawia się ból, ale ustępuje w niekrótkim czasie (powiedzmy w ciągu godziny czy dwóch) to wówczas zapewne nic poważnego na szczęście się nie stało. Jeśli jednak ból np. stawu skokowego utrzymuje się jeszcze na drugi dzień i trudno nam chodzić, lub jeśli upadliśmy i pojawiła się opuchlizna, czy też doszło do deformacji ręki czy wygięcia palca, widzimy spore zasinienie w obrębie np. przedramienia, wówczas takie sytuacje wymagają konsultacji lekarskiej i lepiej wykonać zdjęcie rentgenowskie. – wyjaśnia dr. Michał Drwięga.
 
– Obserwujemy także przewlekłe skutki skakania na trampolinie. Tak zwana „trampoline ankle” u dzieci dotyczy złamania lub złuszczenia chrząstki wzrostowej piszczeli, czyli tkanki chrzęstnej mieszczącej się w pobliżu zakończeń rosnącej kości. W skrajnych przypadkach syndrom może doprowadzić do zaburzeń wzrostowych kończyny, lub nawet zahamować jej przyrost na długość. – tłumaczy dr Maciej Pasieczny z Carolina Medical Center w Warszawie.
 
Aby zatem bezpiecznie uprawiać ten sport pamiętajmy o odpowiedzialności, stosując się do 5 podstawowych zasad opracowanych przez prestiżowy British Journal of Sports Medicine: 
 
1) regularnie kontrolujmy sprzęt; 
2) unikajmy brawury;
3) nie korzystajmy z trampoliny jednocześnie z innymi osobami;
4) przed wejściem na trampolinę zdejmijmy biżuterię i nie wnośmy ze sobą dodatkowych przedmiotów (np. telefonów komórkowych, zabawek dziecięcych); 
5) nie skaczmy z pełnym żołądkiem! Zaczekajmy minimum 2 godziny od posiłku.  
 
Każda dyscyplina sportu wymaga stopniowania obciążeń, specyficznego przygotowania narządu ruchu, wzmocnienia stabilizacji poszczególnych stawów. Co więcej większość z nas nie jest biomechanicznie i fizycznie przygotowanych do przyjęcia dużej dawki sportu „w pigułce” poprzedzonej godzinami spędzonymi w pozycji siedzącej. Wizyta u lekarza, fizjoterapeuty czy trenera przygotowania motorycznego „przed”, a nie „po” urazie może okazać się nie tylko bardziej efektywna, ale także tańsza. Nie bądźmy „weekend warriors” – tak powinien brzmieć zatem 6-ty punkt adresowany do osób dorosłych planujących trening na trampolinie.
 
 
Więcej informacji o Carolina Medical Center w Warszawie na www.carolina.pl  
 
Opublikowano w: Porady fachowców

Czytaj także

Najedzeni, wypoczęci… czas na trening!

Czy wiecie, że w czasie wigilijnej kolacji „pochłaniamy” około 2500 kalorii! To średnio tyle, ile wynosi dzienne zapotrzebowanie energetyczne dla dorosłego człowieka. Oto kilka wskazówek Doriana Łomży, trenera przygotowania motorycznego z Carolina Medical Center, jak tę nadwyżkę energetyczną spalić. 

Dobra kondycja dziecka, czyli o istocie codziennych „wypadów”

Mieszkasz w mieście. Jest jesień lub zima. Dziecko rano odwozisz do przedszkola czy szkoły. Tam przez kilka dobrych godzin bawi się i pracuje w przestrzeni zamkniętej, tzn. odizolowanej od świeżego powietrza. Przywozisz dziecko do domu, jeśli to możliwe, po piętnastej, szesnastej, czyli gdy w zasadzie jest ciemno lub zmierzcha.


Trening imitacyjny w łyżwiarstwie figurowym, czyli… o co chodzi?

Jakiś czas chodzicie już na zajęcia łyżwiarstwa figurowego lub dzielnie uczycie się obejrzanych w telewizji elementów podczas ogólnodostępnych ślizgawek. Całe ciało boli, wydaje wam się, że już prawie jesteście jak Jewgienij Pluszczenko, ale po obejrzeniu nagrania ze sobą w roli głównej okazuje się, że te proste z pozoru rzeczy wcale nie wyglądają w waszym wykonaniu tak, jakbyście chcieli.

Nadwaga i otyłość - Jak chronić nasze dzieci? 3 sprawdzone sposoby

Według najnowszych danych sporządzonych na potrzeby cyklicznych badań WHO (dla norm przyjętych w 2007 roku), w USA 1 dziecko na każde 3 ma nadwagę lub otyłość. Jeszcze niedawno wydawało się, że te zatrważające statystyki nie dotyczą naszego kraju, ale trzeba to jasno i głośno powiedzieć: dzieci w Polsce z roku na rok zbliżają się do tej niechlubnej granicy. Pełną odpowiedzialność za ten fakt ponosimy my: rodzice, nauczyciele, opiekunowie, jednym słowem - dorośli.

Bóle wzrostowe – co to takiego?

Wielu rodziców boryka się z problemami dotyczącymi dzieci, u których występują bóle kończyn dolnych niewiadomego pochodzenia. Owe dolegliwości występują najczęściej w nocy i zazwyczaj dotyczą podudzi 10-12-latków. Aby dociec przyczyny, robią badania, zwykle jednak nie wykazują one odchyleń od normy. Nasuwa się pytanie, co jest przyczyną dolegliwości?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.