konkurs link

newsletter

  • 21.3.2019, Imieniny obchodzą: Lubomir, Benedykt, Mikołaj
 
 

Sport i szkoła - jak pogodzić naukę z treningami

Sport i szkoła - jak pogodzić naukę z treningami
Połowa września to czas, kiedy wszystko powoli nabiera już tempa, znamy plan lekcji, ruszają zajęcia dodatkowe i zaczyna się wyzwanie. Zwłaszcza jeśli oboje rodzice pracują, albo wychowują więcej niż jedno dziecko. O ile w wakacje można sobie pozwolić na brak planu i rutyny, o tyle teraz czas zaprzyjaźnić się z grafikami.
Spróbuję podpowiedzieć, jak wdrożyć się w nowy rok szkolny, przy okazji ucząc dziecko zarządzania swoją energią w czasie, tak aby pogodziło treningi z odrabianiem lekcji i życiem towarzyskim. 
RUTYNA. Czasem jest dobra i pomaga uporządkować dzień, odzyskać poczucie kontroli. Dobrze zaplanowany dzień pozwoli też bez stresu i na czas zdążyć na trening po lekcjach. Jesteś przygotowany i wiesz, co po czym zwykle się dzieje. Przykład takiego planu:
 
PLAN
  • 5:30 pobudka, przygotowanie zdrowego śniadania w domu i do szkoły, pracy
  • 6:30 wyjście na trening, do pracy
  • 7:00 – 8:00 I trening
  • 8:15 przekąska i przygotowanie do lekcji
  • 8:45 – 12:30 lekcje
  • 12:30 II śniadanie
  • 13 – 14:30 lekcje
  • 15:30 obiad
  • 16:00 – 17:00 odrabianie lekcji, przekąska
  • 17:30 II trening (trening mentalny, spacer, inna aktywność)
  • 19:30 powrót, kolacja
  • 20:00-21:00 nauka
  • 21:00 – 22:00 regeneracja, czas dla siebie, pakowanie na drugi dzień
 
Patrząc na ten plan i obserwując młodych zawodników, z którymi pracuję, wiem, że to jest trudne. Zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzą dwa treningi dziennie, a dziecko nie chodzi do szkoły sportowej, w ramach której ma przynajmniej jeden z nich. Wtedy ułożenie treningów, posiłków i dojazdów jest naprawdę skomplikowane. Można wdrożyć jedno z trzech rozwiązań:
 
  1. Znaleźć treningi jak najbliżej domu, babci czy cioci, gdzie dziecko odpocznie, zje coś po szkole, odrobi lekcje. Nie traćmy czasu na dojazdy, bo szczególnie w dużych miastach jest to zmora. 
  2. Zdecydujmy się na pewne kompromisy. Nie udawajmy, że da się zrobić wszystko w ciągu jednego dnia. Czasem trzeba wybrać coś kosztem czegoś innego.
  3. Rozmawiajmy z nauczycielami, innymi rodzicami z klubu. Dobra komunikacja i współpraca wiele ułatwia. Może nauczyciel spojrzy przychylniej na jedną nieobecność dziecka, jeśli w ogóle będzie wiedział, że trenuje i wyjechało na mecz czy obóz sportowy. Może z innymi rodzicami uda się umówić na zamienne zawożenie dzieci, albo upieczenie zdrowych muffinek dla kilku naraz.
WSPÓŁPRACUJ więc z innymi, szukaj rozwiązań ułatwiających życie. Sprawdź, kto z rodziców jakie ma możliwości i zdolności i jak możecie sobie wzajemnie pomóc.Wspominałam na początku o planie i rutynie, pod kątem oszczędności czasu i wprowadzenia pewnego rytmu, ale równie ważne jest, że wtedy nie ma POŚPIECHU. To bardzo ważne, aby być 10 minut przed treningiem, żeby dziecko spokojnie mogło się przebrać, porozmawiało z kolegami i zaczęło od początku rozgrzewkę na treningu! Mam poczucie, że czasami z pośpiechu rodziców lub trenera zaniedbujemy rozgrzewkę, rozciąganie i coraz wcześniej pojawiają się kontuzje, nawet te poważne. Nie mówiąc już, że spóźnianie się powoduje stres, poczucie, że mnie coś omija, że jestem nie w porządku wobec grupy i trenera.

PRZEPLATAJ. Mówiąc o kompromisie, myślę też o tym, że czasem w jednym tygodniu musimy postawić na więcej nauki, a w innym mamy wyjście do cioci na imieniny, a w innym tygodniu dodatkowy trening. Jeśli nie da się wszystkiego, czasem trzeba przeplatać i wybierać. Tak, żeby dziecko nie miało poczucia, że omija je życie w paczce szkolnej, rodzinnej czy inne pasje poza sportem. 

Pamiętaj, to jeszcze nie jest pretendent do medalu olimpijskiego, niech nie kojarzy sportu z totalnymi wyrzeczeniami. Niech to będzie dla niego wyzwanie, ale do przejścia.

TRENING JEST TAK SAMO WAŻNY, JAK SZKOŁA. Dlatego, moim zdaniem, nie powinniśmy stosować gróźb, typu: „Jak nie poprawisz ocen, nie pójdziesz na trening”. Zostawmy sobie ten argument jako rodzice w ostateczności, ale najlepiej nigdy go nie wykorzystujmy. To my wyznaczamy granice, w ramach których dziecko decyduje, ale dajmy się mu nauczyć samodyscypliny i odpowiedzialności. Pokażmy mu najpierw, że wierzymy, że sobie poradzi. Jeśli twierdzi, że jest przygotowane do jutrzejszej klasówki, dlaczego ma nie pójść grać? Interweniujmy, gdy sytuacja naprawdę tego wymaga. Na co dzień, możemy wspierać poprzez pomoc w zaplanowaniu nauki, zapytaniu, ile czasu potrzebuje na dany przedmiot, odpytaniu wieczorem w ramach przypomnienia.

Sandra Kalinowska - Psycholog sportu
 
Opublikowano w: Porady fachowców

Czytaj także

Twoje dziecko trenuje? Sprawdź, czy ruch to zawsze zdrowie

Aktywność fizyczna jest ważna zarówno w życiu dorosłych, jak i dzieci – wzmacnia mięśnie, pomaga w utrzymywaniu prawidłowej postawy ciała, a nawet podnosi odporność. Do tego dla najmłodszych uprawianie sportu, który lubią, to po prostu świetna zabawa. Tylko czy w przypadku maluchów rzeczywiście ćwiczenia mają same plusy?

Miłość od pierwszego treningu. Jak wspierać i motywować małego sportowca?

Wielu rodziców błędnie wierzy, że dzieci urzeczywistnią ich marzenia o sportowym podium, przyniosą podziw i sławę. Tymczasem, zachęcając dziecko do trenowania, warto zapomnieć o jakiejkolwiek  presji i skupić się na pielęgnowaniu ogólnej sympatii do sportu i sportowych wyzwań. Dziecko samo podejmie decyzję, o tym, które treningi są dla niego źródłem największej przyjemności. Wówczas rola rodziców będzie sprowadzać się do tego, by mądrze motywować, cieszyć się z osiągniętych sukcesów i wspierać w trakcie trudnego czasu, gdy pojawia się kontuzja. 

Sporty asymetryczne dla dzieci – tak czy nie?

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy uprawiany sport może zaszkodzić lub pomóc waszym dzieciom, warto po prostu obserwować swoje dziecko. Sporty asymetryczne, tj. tenis czy jazda na deskorolce, niektórym rodzicom mogą kojarzyć się z niebezpieczeństwem przyjmowania nieodpowiedniej postawy, która może prowadzić, np. do problemów z kręgosłupem. Ale czy myślimy wtedy o tym, że brak aktywności również może mieć zły wpływ na zdrowie naszych pociech?

Skoki na główkę - ryzykowna rozrywka

Mimo licznych akcji edukacyjnych, w Polsce co roku przybywa kilkuset młodych ludzi sparaliżowanych w wyniku pechowego skoku na główkę. Zdarzają się również skoki śmiertelne. Przed brawurą przestrzegają: Dr Artur Zaczyński, neurochirurg Centrum Leczenia Chorób Kręgosłupa w Carolina Medical Center oraz pływak Jacek Czech, który sam doświadczył urazu.

Gimnastyka artystyczna - wyczyn czy rekreacja, co wybrać?

Często rodzice mają dylemat: czy moje dziecko poradzi sobie z trudami treningów koniecznych przy uprawianiu gimnastyki artystycznej na poziomie wyczynowym? Dobre pytanie. To naprawdę bardzo wymagająca dziedzina sportu, dostępna dla dziewczynek obdarzonych predyspozycjami i gotowych do bardzo ciężkiej pracy. My proponujemy zacząć od rekreacyjnego uprawiania gimnastyki. W takiej wersji to sport dostępny dla każdego. A jeśli okaże się, że apetyt na sukcesy rośnie i ciężka praca nie stanowi problemu – rekreacja otwiera drogę do zaawansowanego treningu. Czym różni się wyczyn od rekreacji? Odpowiada trenerka, Kateryna Nylypiuk.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.