konkurs link

newsletter

  • 16.12.2017, Imieniny obchodzą: Albina, Zdzisław
 
 

Jak przygotować się (i dziecko) do nart

Jak przygotować się (i dziecko) do nart
Czy tak czuje się astronauta lub kosmiczny badacz? W bardzo grubym kombinezonie, który ogranicza ruchy. W kasku, który odcina od wszystkich dźwięków. Na nogach ciasne buty, ciężkie jak z betonu. Do butów przyczepione platformy, w których nie da się chodzić, ale często same chcą gdzieś jechać i utrudniają poruszanie się. Dodajmy do tego brak słońca, zimny wiatr i śnieg walący po oczach. A podczas każdej wywrotki, która zdarza się co sekundę – zimny śnieg wpadający między rękawiczkę a rękaw. 
Potwory

To świat dziecka na nartach. Jak to oswoić?
 
1. Nastawienie. Pogadajmy z dzieckiem o wyjeździe na narty. Opowiedzmy, co jest w tym sporcie ciekawego, a jakie niewygody mogą nas tam spotkać. Odwołajmy się do najfajniejszych chwil na śniegu, jakie z dzieckiem spędziliśmy. Pokażmy zdjęcia siebie na nartach lub obejrzyjmy razem narciarski film. Złapmy razem zajawkę na ten sport. A jeśli mamy tę zajawkę od zeszłej zimy – podtrzymujmy ją. 
 
2. Wybierzmy miejsce, w które pojedziemy. Poszukajmy ośrodka, gdzie stoki i wyciągi są dostosowane do naszych umiejętności. Dopiero zaczynamy? Niech będą tam strefy dla dzieci, z narciarskimi placami zabaw. Cała rodzina jeździ? Wybierzmy miejsce, gdzie jest dużo niebieskich tras, szerokich nartostrad, żeby zjeżdżanie rodzinne było przyjemnością. 
 
3. Szykowanie kondycji na narty to złożona sprawa. Jeśli dziecko uprawia jakiś sport regularnie, to trochę roboty ma już za sobą. Warto popracować nad wspólnym uprawianiem sportu w nietypowych warunkach. Pobiegać po parku jak pada czy gdy śnieży. Poturlać się po górkach i trochę pobrudzić. Sprawić, by wspólne przebywanie w deszczu nie było tylko podbiegnięciem do auta, lecz przygodą samą w sobie. To nam również uświadomi, że nie pogoda jest problemem, a:
 
4. Ubranie. Jak mawiają: ,,Nie ma złej pogody, jest tylko zły strój“. Zadbajmy, by dziecko miało strój, w którym będzie mu sucho i ciepło. Żeby spodnie były nieprzemakalne. Żeby ktoś, kto się dużo wywraca, miał kombinezon. Żeby nie było szpar między rękawami a rękawiczkami, między szyją a kołnierzem. Żeby plecy nie wychylały się gołe na zewnątrz. Tradycyjna ,,cebulka“ jest idealna: termiczna bielizna pod spód, później warstwy polarów/merynosów, a na wierzch nieprzemakalna i nieprzewiewna warstwa ochronna. Ale! Pamiętajmy przy tym wszystkim, że powinien być to strój sportowy, czyli umożliwiający wygodne poruszanie się. 
 
5. Na pawlaczu i w garderobie na pewno leżą jakieś stare buty narciarskie. A może to były rolki? Warto przejrzeć swoje zasoby długo przed wyjazdem, sprawdzić, co jeszcze pasuje, a co już zmalało. We wszystkich narciarskich miejscowościach są wypożyczalnie sprzętu. To, co warto mieć swojego, to kask i gogle, resztę zawsze można dopożyczyć.  
 
6. A jak to robimy w naszym klubie? Już we wrześniu zaczynamy się spotykać z dziećmi i ich rodzicami na cotygodniowych treningach ogólnorozwojowych. Niezależnie od pogody, w każdą sobotę razem ćwiczymy. Nie tylko wpływa to dobrze na kondycję, lecz również spaja grupę, sprawia, że często możemy o nartach rozmawiać, a przy różnych ćwiczeniach zastanawiać się, po co robi je narciarz. 
 
Spotykamy się również na zajęciach rolkowych i akrobatycznych, na których ćwiczymy balans i równowagę. Jak zaczyna się robić za mokro, z rolek przenosimy się na narty, na górkę Szczęśliwicką, czyli jedyną warszawską górę z wyciągiem i zaczynamy jeździć na nartach. 
 
Duża grupa jeżdżących na nartach Potworów jest również pomocna przy wymianie sprzętu. Trenerzy znają dzieci, wiedzą, na jakim sprzęcie kto jeździ, pomagają w wymianie, sprzedaży. Służą również radą rodzicom dzwoniącym ze sklepów. 
Potwory
 
Po takiej jesieni wyjazd na narty jest naturalną sprawą i wszyscy nasi klubowicze są do niego świetnie przygotowani fizycznie i psychicznie. Chyba, że zapomną wziąć na wyjazd nart, ale to już inna historia.

Marta Kopyt - współzałożycielka Klubu Sportowego Potwory, instruktorka, wymyślicielka, opowiadaczka, mama dwóch super chłopaków, a ostatnio pisarka książek.
fot. Marta Orlik
Opublikowano w: Porady fachowców

Czytaj także

Etapy rozwoju a aktywność fizyczna

W życiu człowieka wyodrębnia się kilka okresów – etapów rozwojowych. Możemy je podzielić na okres prenatalny (od poczęcia do narodzin) oraz okres postnatalny (od narodzin do śmierci), w skład którego wchodzą: okres noworodkowy, niemowlęcy, poniemowlęcy, przedszkolny, szkolny, dojrzewania, młodzieńczy, dojrzały i starości. Każdy z nich, a w szczególności te pierwsze, pełnią ważną rolę i są charakterystyczne dla siebie pod względem procesów,  jakie zachodzą w naszym ciele oraz zmian w sferze psychofizycznej.

Gram w Zespole Aspergera

„Tomek  gra w piłkę, Ola jest w drużynie siatkówki, Michał tańczy w zespole ludowym a ja – w Zespole Aspergera.” Czy oprócz ZA nasze dziecko może należeć jeszcze do jakieś innej „dyscypliny”?

Sport bez rywalizacji

Zawody i rywalizacja są wpisane w sport z założenia? Być może, ale wcale to nie znaczy, że trzeba tak nastawiać swoje dzieci. To, czym dla nich będzie sport, zależy w dużej mierze od rodziców. Odpoczynkiem? Sposobem na stres? Spędzaniem wspólnie czasu? Zmaganiem ze sobą? Czemu nie?!

Jak rozpocząć przygodę z badmintonem

Badminton jest jedną z najbardziej wszechstronnie rozwijających dyscyplin sportu. Podczas treningów kształtujemy wiele cech motorycznych, co automatycznie powoduje, iż trening jest bardzo urozmaicony. Urozmaicenie = brak nudy! A to w oczywisty sposób powoduje, że dzieci, które spróbowały badmintona, szybko połykają „bakcyla” tego sportu.

Rodzic jako kibic - okiem psychologa sportu

Chcesz wspierać i dziecko dopingować je do osiągania sukcesów sportowych? Rób to mądrze. Natężenia i różnorodności emocji, jakie przeżywają rodzice podczas zawodów sportowych, nie da się z niczym porównać. Nawet jeśli sam w przeszłości uprawiałeś sport i jesteś zagorzałym kibicem, będziesz zaskoczony siłą uczuć towarzyszących obserwacji zmagań twojej pociechy. Niestety, łatwo tu o przesadę i może okazać się, że to, co w założeniu miało być dopingiem, stanie się pressingiem.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.