konkurs link

newsletter

  • 27.6.2019, Imieniny obchodzą: Cyryl, Maryla, Władysław
 
 

Podróżujemy z dziećmi

Belgia - Bruksela Belgia - Bruksela

Dużo zamieszania jest wokół „dalekiego” podróżowania z dziećmi. Że niezdrowe, niepotrzebne, niebezpieczne, niehigieniczne i niemądre. Nie wymyślam. Przytaczam jedynie opinie, które czasami spadają na nasze rodzicielskie głowy.

Witając się z czytelnikami SportowejRodziny.pl chcielibyśmy chociaż trochę oczyścić się z przygniatających zarzutów i wytłumaczyć nasze fanaberie. A tak naprawdę… Chcielibyśmy powiedzieć, że podróżowanie z dziećmi, nawet do Chin, może być fantastycznym doświadczeniem dla wszystkich członków rodziny. Jeżeli oczywiście wynika ze świadomych wyborów. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to „pasja” dla każdej rodziny, dlatego dzielimy się naszymi spostrzeżeniami bez jakichkolwiek natrętnych zachęt.
 
Know-How


Spotkaliśmy się w Brukseli, gdzie mieszkamy do dzisiaj. To bardzo fajne miejsce, ponieważ jest stąd blisko do Paryża, a Ania lubi Paryż i produkują tutaj wyśmienitą czekoladę, a ja uwielbiam słodycze. Poza tym odlatuje stąd dużo samolotów w różne strony świata.

Jednym takim samolotem odlatywali kiedyś nasi przyjaciele do Meksyku ze swoją sześciomiesięczną córeczką. Wtedy zobaczyliśmy, że z niemowlakami się podróżuje. A kiedy nasi przyjaciele wrócili z Jukatanu, przez Brukselę do Polski, zobaczyliśmy również, że niemowlaki potrafią taką podróż przeżyć. Nie było to doświadczenie tak odkrywcze, jak wynalezienie saksofonu przez Adolfa Saxa w uroczym ardeńskim miasteczku Dinant, ale na tyle wstrząsające, że kiedy urodziła się Zosia, postanowiliśmy nie rezygnować ze szwendania się po świecie.

 



Polska - Rybaki

 
Najgroźniejsze są kleszcze

Najpierw zrobiliśmy kilka małych wypraw po Belgii, Polsce, Czechach i Niemczech, próbując sił w samolotach, autobusach, samochodach, pociągach oraz na jachtach, barkach i sankach. Zosia całkowicie pogwałciła obiegową teorię, że w samochodzie jest najlepiej, preferując do podróżowania wszystko co pływa i lata. W 9. miesiącu po narodzinach zdecydowaliśmy się na Jukatan w Meksyku. Udaliśmy się do specjalisty od chorób tropikalnych i nastąpiła konsternacja. My mu o tym, że z małym dzieckiem, że malaria, choroby tropikalne, a on położył dużą mapę Europy zakreślił Mazury, kraje nadbałtyckie, Białoruś, sporą część Rosji i bardzo poważnym tonem powiedział: Meksyk jest OK, tutaj jest zagrożenie… kleszcze. Spakowaliśmy więc wózek, torbę podróżną i wyruszyliśmy do Tulum, Coby i Meridy. Dla bezpieczeństwa postanowiliśmy przebyć dokładnie tą samą trasę, co nasi przyjaciele trzy lata wcześniej, oczywiście z kilkoma osobistymi inklinacjami. Udało się! A później już poszło: Kostaryka, Chiny, Rejs z Iławy do Jastarni (przez Jeziorak, Kanał Elbląski, pochylnie, Szkarpawę i Wisłę), Włochy, Francja, Holandia, Niemcy i trochę Polski.
 



Meksyk - Uxmal 

 

Odwieczne „dlaczego?”

W tym momencie dochodzimy do sakramentalnych stwierdzeń: po co?, dlaczego?, męczycie maluchy, przecież nie pamiętają, samolot jest niebezpieczny, w Meksyku kradną dzieci, choroby, zagrożenia, itd.

- Po co? Nie wiemy, trudno logicznie uargumentować pasję.
- Dlaczego? Bo lubimy.
- Męczycie maluchy. Dziewczynki uwielbiają, gdy jesteśmy razem, bez względu na szerokość i długość geograficzną, kuchnię oraz kolor skóry. My zresztą też.
- Przecież nie pamiętają. My także nie pamiętamy, jak byliśmy ubrani rok temu, ale na szczęście są zdjęcia i filmy, które nie pozwalają zapomnieć.
- Samolot jest niebezpieczny. Nasze dziewczynki nie cierpią samochodów.
- W Meksyku kradną dzieci. Hmm… nie doświadczyliśmy, ale nie mówimy nie. Jednak więcej możemy powiedzieć na temat kidnapingu w Belgii.
- Tam są choroby i zagrożenia. Dla specjalisty z Belgii zagrożeniem są kleszcze, a ja mam traumę na widok dziecka skaczącego po tapczanie.

No dobra, to dlaczego podróżujemy. W zakładce „O nas” na www.blog.minitraper.pl napisaliśmy:

„Podróżując uczymy się siebie, pokonujemy wewnętrzne bariery i uprzedzenia, kontemplujemy świat i odkrywamy człowieka, nabierając szacunku do Stworzyciela i jego stworzenia. Oprócz tego cieszymy się sobą, próbujemy nowych smaków, odpoczywamy, podziwiamy i leniuchujemy.”
 

Chiny – Lijiang

 
Odpowiedzialność i schody ruchome

Oczywiście podróż z dziećmi to już nie beztroskie wyjście z plecakiem na pierwszy odjeżdżający pociąg. Trzeba się trochę przygotować, szczególnie kiedy wyprawiamy się egzotycznie na inne kontynenty. My bierzemy pod uwagę kilka ważnych aspektów:

- porę roku;
- położenie geograficzne (wysokość n.p.m.);
- sytuację polityczną, ekonomiczną i bezpieczeństwo;
- poziom opieki zdrowotnej (dostępność lekarzy);
- rodzaje chorób;
- poziom czystości i higieny;
- możliwości zakupu żywności i artykułów codziennego użytku (woda pitna, pieluchy, chusteczki);
- bazę noclegową;
- możliwości i sposoby podróżowania po kraju.

Zmianie ulega także tempo i charakter zwiedzania. Czyli odpada „za wszelką cenę”, a do  muzeów dopisujemy schody ruchome – jeżeli są...
 



Kostaryka – Selvatura Park

 

Na dobre zakończenie

Autobusy w Meksyku są przeraźliwie schłodzone, w Kostaryce zatłoczone, a w Chinach podnoszą poziom adrenaliny i przyprawiają o zawał serca. Nasz pediatra na wiadomość o opuszczeniu Europy z dziewięciomiesięczną Zosią, stwierdził, że to najlepszy pomysł, na jaki mogliśmy wpaść w szarym marcu. Białe dzieci w Chinach (przynajmniej w Chinach odwiedzanych przez nas) są prawdziwą egzotyką. Dlatego przez cały czas trwania podróży znajdują się pod natarczywym obstrzałem chińskich aparatów i kamer oraz częstych prób brania na ręce, dotykania, a nawet całowania.

W podróżach przydaje się przynajmniej podstawowa znajomość języków obcych, za wyjątkiem Chin, gdzie potrzebne są sprawne ręce. Poróżowanie z dziećmi ma wiele zalet, a wśród nich tą najważniejszą – życzliwość otoczenia. W większości punktów handlowych i usługowych Kostarykańczycy nie akceptują studolarówek, dlatego przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w mniejsze nominały. Kiedy kuchnia nie daje dzieciom żadnych możliwości w Meksyku zawsze pozostaje burrito, w Kostaryce tostada (tost) w Chinach mǐfàn (ryż), a w Belgii czekolada.
 

Francja - Paryż

 
Z pozdrowieniami dla SportowejRodziny.pl

Arkadiusz Roszak - właściciel sklepu internetowego www.minitraper.pl dla rodziców aktywnych, często przemieszczających się i podróżujących z dziećmi. Podróżujący mąż i tato, z wykształceniem filozofa, zamiłowaniem rysownika, doświadczeniem pedagoga i pomysłami nastolatka. Twórca i redaktor portalu  www.blog.minitraper.pl o podróżach z dziećmi oraz wszystkim co się z nimi wiąże.
 

Opublikowano w: Sportowa czytelnia

Czytaj także

"Rowerem na szczyt. Trenuj z Majką" - książka

Maja Włoszczowska - mistrzyni świata i dwukrotna ​wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim, multimedalistka mistrzostw świata i Europy, napisała poradnik rowerowy dla całej rodziny. Książka Rowerem na szczyt. Trenuj z Majką, której współautorką jest dziennikarka Karoliną Oponowicz, ukała się na rynku 11 kwietnia, nakładem wydawnictwa Agora. 

Curling, czyli szachy na lodzie - rozmowa z Katarzyną Selwant

W curlingu liczy się wysiłek mentalny, opracowanie strategii, taktyki, przewidywanie ruchu przeciwnika, jednym słowem – myślenie. Dlatego właśnie curling nazywany jest szachami na lodzie  – mówi Katarzyna Selwant, psycholog sportowy oraz reprezentantka Polski na Mistrzostwach Europy w curlingu, która wraz ze swoją drużyną, zdobyła trzykrotnie Mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie.

Jak rozpocząć przygodę z badmintonem

Badminton jest jedną z najbardziej wszechstronnie rozwijających dyscyplin sportu. Podczas treningów kształtujemy wiele cech motorycznych, co automatycznie powoduje, iż trening jest bardzo urozmaicony. Urozmaicenie = brak nudy! A to w oczywisty sposób powoduje, że dzieci, które spróbowały badmintona, szybko połykają „bakcyla” tego sportu.

Sport bez rywalizacji

Zawody i rywalizacja są wpisane w sport z założenia? Być może, ale wcale to nie znaczy, że trzeba tak nastawiać swoje dzieci. To, czym dla nich będzie sport, zależy w dużej mierze od rodziców. Odpoczynkiem? Sposobem na stres? Spędzaniem wspólnie czasu? Zmaganiem ze sobą? Czemu nie?!

Narciarstwo bez tajemnic. Kiedy zacząć?

Narciarstwo to nie tylko sport, ale i sposób życia, dlatego warto zachęcić dzieci do takiej formy spędzania wolnego czasu. Oprócz oczywistej zalety, jaką jest aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu, narciarstwo to również możliwość spotkania wspaniałych ludzi i poznania pięknych zakątków świata.

Komentarze

środa, 19 luty 2014 15:55 napisane przez Mini Traper

I nikt tego nie komentuje?:)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.