konkurs link

newsletter

  • 17.2.2019, Imieniny obchodzą: Zbigniew, Julian, Łukasz
 
 

Plecak to nie wszystko – jak przygotować się do podróży z dzieckiem

Ola i Paweł Wysoccy, rodzice Maćka i Kaliny Ola i Paweł Wysoccy, rodzice Maćka i Kaliny

„Z dziećmi też się da” - tak pomyśleliśmy, gdy urodził się nasz Maciek. Zawsze lubiliśmy podróżować i pojawienie się nowego członka rodziny nie mogło tego zmienić. Poza tym jak inaczej zaszczepić w dziecku podróżniczą pasję, jeśli nie poprzez włączenie go w nasze podróże?

Jeszcze w ciąży Ola przeszukiwała Internet w poszukiwaniu dowodu na to, że ludzie z dziećmi podróżują. Odetchnęła z ulgą, gdy znalazła relację z wyprawy dookoła świata, w którą pewna para wyruszyła, gdy ich bliźniaki skończyły 10 miesięcy.

W przekonaniu, że nie jesteśmy szaleni, planując pierwszy wyjazd z czteromiesięcznym Maćkiem (miesiąc w Izraelu) utwierdziła nas pani pediatra: „Jedźcie, i najlepiej to gdzieś opiszcie, żeby inni też widzieli, że dziecko to nie choroba ani nie kamień u nogi” mówiła. Chyba wtedy pierwszy raz pojawiła się myśl o prowadzeniu bloga…

Do tej pierwszej podróży postanowiliśmy się dobrze przygotować. Potem lataliśmy za granicę jeszcze wiele razy, przez 3 lata we trójkę, a od roku już we czworo, i przedwyjazdowe przygotowania stały się nawykiem. Jak zatem przygotować się do podróży z dzieckiem?

Formalności
 


Przewijać można wszędzie, tu: Big Sur, Kalifornia
 

Dziecko, jak każdy praworządny obywatel, aby wyjechać za granicę, potrzebuje paszportu. Niegdyś dzieci wpisywane były do paszportu rodziców, jednak od 2006 roku obowiązuje zasada „jedna osoba – jeden paszport”. A, jak wiadomo, dziecko to osoba. Pamiętajmy także, że ta sama zasada obowiązuje, jeśli chodzi o wizy. Przez chwilę działał czyjś genialny pomysł, żeby paszport dla dziecka był ważny tylko rok, ale szybko się z tego wycofano i wrócono do 5-letniego okresu ważności.


Ubezpieczenie
 


Kąpać też można wszędzie


Dzieci chorują. Dorośli oczywiście też, ale dzieci jakby bardziej… Życzymy wszystkim dużo zdrowia, zarówno w domu, jak i w podróży, ale na wszelki wypadek warto dmuchać na zimne i przed wyjazdem zatroszczyć się o ubezpieczenie zdrowotne. O ile w krajach Unii Europejskiej dziecko będzie ubezpieczone na podstawie kartu EKUZ, o tyle wyprawy do dalszych krajów wymagają wykupienia osobnej polisy. Polscy ubezpieczyciele dają co prawda minimalne limity, ale do tańszych krajów powinny wystarczyć. Przy dłuższym wyjeździe do USA czy Kanady radzimy pomyśleć nad polisą od tamtejszego ubezpieczyciela.

Apteczka
 


Całą rodziną na Dominikanie


Ubezpieczenie ubezpieczeniem, ale przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w podstawowe środki pierwszej pomocy. Nie jesteśmy lekarzami ani nie pracujemy (już) w korporacji farmaceutycznej, więc nie będziemy wchodzić w szczegóły. Przeciwgorączkowe, przeciwbiegunkowe, opatrunkowe - spisów co niezbędne jest w Internecie mnóstwo, można też podpytać pediatry. Przypominamy tylko, że jeśli wasze dziecko ma astmę i bierzecie ze sobą zasilany elektrycznie inhalator, pamiętajcie żeby sprawdzić, czy wtyczka będzie pasowała do kontaktu w kraju, do którego jedziemy (to z własnego, bolesnego doświadczenia).

Samolot
 


W samolocie - pierwsza podróż Kaliny, trzydziesta Maćka


Bilety lotnicze dla dzieci są tańsze niż dla dorosłych, dlatego najprzyjemniej wyjeżdża się z dziećmi do drugiego roku życia (dla starszych – od 2 do 12 roku życia bilety też są tańsze niż „dorosłe”, ale zwykle wynoszą około 2/3 ceny normalnego biletu). Niemowlęta na długich trasach mogą liczyć na specjalne łóżeczko (warto wcześniej zgłosić taką potrzebę, bo linie lotnicze różnie do tego podchodzą).

Wózek nie jest wliczany w limit bagażu. Zwykle zostawia się go już przy wejściu do samolotu, a po wylądowaniu czeka na nas przy wyjściu.
Do samolotu trzeba wziąć zapas jedzenia, więcej pieluch, niż nam się wydaje, że będziemy potrzebowali, dwie zmiany ubrania i coś do picia (różnica ciśnień w czasie startu i lądowania może dla dziecka być mało komfortowa, uspokoi się, jeśli damy mu coś do picia). Linie lotnicze często dają dzieciom zabawki, ale ulubiona i znajoma rzecz na pewno pomoże przetrwać długą podróż.

Gadżety
 


Maciek z tatą na Dominikanie


Na rynku jest mnóstwo gadżetów ułatwiających podróżowanie z dziećmi. Można je kupić, ale równie dobrze można poradzić sobie bez nich. Dziecko można kąpać w specjalnej składanej czy pompowanej wanience, a równie dobrze można wziąć je na rękach pod prysznic czy umyć w umywalce. Może spać w specjalnym podróżnym łóżeczku, a może spać z nami w łóżku czy w wyłożonej kocykami szufladzie.

Warto się zastanowić przed zakupem, czy gadżet rzeczywiście się przyda i czy nie będzie tylko niepotrzebnie zajmował miejsca (którego, w przypadku wyjazdów z dziećmi, nigdy za wiele), inaczej będziemy podejmować decyzję o zakupie tego typu produktów przed wyjazdem półrocznym, a inaczej przed tygodniowym, inaczej gdy planujemy spać w hotelu, a inaczej pod namiotem, itd., itp.  

Co zabrać
 


Zawieramy nowe przyjaźnie, Kalina w Waszyngtonie


Ubrania na każdą pogodę, ulubiony kocyk czy przytulankę, kilka ulubionych zabawek czy książeczek.  Pieluchy można kupić wszędzie, mleko też (choć jeśli nasze dziecko na przykład jest alergikiem i potrzebuje specjalnego mleka, lepiej wziąć zapas), a dziecku więcej nie trzeba.

Planowanie
 



Przerwa na lancz pod Luwrem


Niezależnie od tego, jak bardzo lubimy spontaniczne wyjazdy, pierwszy nocleg i to, jak dotrzeć do niego z lotniska, powinniśmy zaplanować przed wyjazdem. Z dziećmi podróżuje się trochę wolniej, ale też odkrywa się świat z zupełnie nowej perspektywy, można trafić w miejsca, w które inaczej by się nie trafiło, dużo łatwiej też poznaje się nowych ludzi – podróżnicy z dziećmi są zwykle traktowani bardzo życzliwie.

Tak jak w domu, tak i na wyjeździe trzeba wziąć pod uwagę rytm dnia i potrzeby małych podróżników. Ważne jest to zwłaszcza przy pierwszych wyjazdach z dzieckiem, kiedy dopiero się „poznajemy” – dajcie sobie czas na wsłuchanie się w małego człowieka i poznanie jego potrzeb i podróżniczych preferencji.
 

Ola i Paweł Wysoccy, rodzice Maćka i Kaliny. Autorzy bloga osiemstop.blogspot.com, właściciele rodzinnej kawiarni 8 stóp www.8stop.pl




 

Opublikowano w: Ciekawostki

Czytaj także

Zdrowo i Sportowo - Akcja dla przedszkoli i szkół podstawowych

Zdrowo i Sportowo to akcja skierowana do przedszkoli oraz szkół podstawowych. Jej głównym celem jest aktywizacja ruchowa dzieci do 10. roku życia. Chodzi o to, by pokazać dzieciom, jak fajne jest uprawianie sportu, czy też ogólnie aktywność ruchową. Ile przynosi to radości, jak wpływa na sprawność, samopoczucie, buduje relacje z innymi członkami grupy. Służą temu zajęcia sportowe, które przeprowadzane są w zgłoszonych do projektu placówkach.

Przedszkola Legii - już siedem ośrodków w Warszawie!

Po Śródmieściu, Grochowie, Bemowie, Mokotowie, Ursynowie i Wawrze przyszła pora na Targówek. Na boisku przy Łabiszyńskiej w sobotę odbyły się pierwsze zajęcia Piłkarskich Przedszkoli Legii. W inauguracyjnym treningu uczestniczyło ponad 70 dzieci!

Reima – profesjonalny system odzieży warstwowej dla dzieci

Od ponad 70 lat surowy klimat Finlandii jest dla marki Reima inspiracją do tworzenia odzieży, która towarzyszyła będzie najmłodszym w czasie aktywności na świeżym powietrzu o każdej porze roku. Najnowsza, jesienno-zimowa kolekcja wiodącego producenta dziecięcej odzieży outdoorowej, oparta jest na koncepcji warstwowej, pozwalającej na optymalne dopasowanie ubioru do panujących warunków atmosferycznych.

Biegaczu amatorze – badaj się!

W ostatnim czasie coraz więcej osób amatorsko uprawiających sport, szczególnie bieganie, decyduje się na wykonanie badania wydolnościowego, jakim jest ergospirometria. Celem badania jest precyzyjne określenie parametrów treningowych i na ich podstawie zaplanowanie optymalnego treningu. Jednak czy rzeczywiście ergospirometria, dotychczas wykorzystywana przede wszystkim przez profesjonalnych sportowców, jest niezbędna do bezpiecznego uprawiania sportu przez amatorów?

Sport to zdrowie… najbliższych. Niemal 40 proc. Polaków ćwiczy z rodziną

Wysportowana sylwetka i zdrowy styl życia są dziś w modzie. Do wysiłku fizycznego namawiają nas trenerzy fitness, organizowanych jest wiele darmowych zajęć, a w Internecie aż trudno nie natknąć się na zachętę do sportowych aktywności. Taki doping daje dobre rezultaty. Według raportu „Sport w rodzinach” Santander Consumer Banku, uprawianie sportu deklaruje niemal 70 proc. Polaków. Prawie 40 proc. z nas zachęca do ćwiczeń także swoich bliskich.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.