konkurs link

newsletter

  • 21.10.2018, Imieniny obchodzą: Urszuli, Celiny, Hilarego
 
 

Spodenki ochronne TSG (dupochrony) – test

Spodenki ochronne TSG Spodenki ochronne TSG fot. Ewa Świerżewska
Od kilku miesięcy z pasją uczę się różnych ewolucji na rolkach, uprawiając tzw. freestyle. Polega on w skrócie na wykonywaniu różnych ewolucji, takich jak skoki, poślizgi, jazda slalomem, tyłem itp. Takie fikanie niechybnie prowadzi do upadków, i to często na biodra, tyłek lub uda. Zdarzało się, że kończyłem jazdę z solidnymi siniakami. Dlatego bardzo się ucieszyłem, gdy trafiły do mnie do testów spodenki ochronne TSG, od razu ochrzczone przez nas czule „dupochronami”.
Spodenki ochronne przypominają nieco wykonane z siateczki bokserki z wszytymi wstawkami piankowymi chroniącymi wszystkie newralgiczne miejsca. Należy je kupować dopasowane, ponieważ nosi się je pod spodnie i dobrze, by pewnie siedziały na swoim miejscu. Moje są właściwie dopasowane i przez to nie tylko mieszczą się pod spodnie, ale także nie przesuwają się i nie uwierają. Są po prostu wygodne.
 
Spodenki ochronne TSG
 
Firma TSG przyzwyczaiła mnie już do solidnego wykonania swoich produktów. Spodenki nie są tu wyjątkiem. Siatka jest bardzo mocna, wykończenie staranne, wstawki dobrze umieszczone i umocowane na swoim miejscu. Wstawki ochronne są dość grube, tak by skutecznie chronić w chwili upadku, równocześnie nie są przesadnie duże, dzięki czemu spodenki są wygodne i w gruncie rzeczy nie odczuwa się ich wcale w czasie jazdy.
 
Test terenowy spodenek potwierdził dobre wrażenia. W czasie jazdy i różnych ewolucji spodenki pewnie siedzą na pupie, a dzięki wykonaniu z siatki nie powodują dodatkowego spocenia. Co ważne, mimo całkiem długiej jazdy nie obtarły żadnego z newralgicznych miejsc, nie uwierały, można było zapomnieć, że ma się je na sobie. Test objął oczywiście również kilka upadków i sprzęt w tej sytuacji również zdał egzamin. Jak już wspomniałem, jestem doświadczonym upadaczem i wiem, że spotkanie z asfaltem potrafi zaboleć. Tym razem i w trakcie upadku po skoku (na udo) i w trakcie jazdy tyłem (na pupę) uderzenie było praktycznie nieodczuwalne. Spodenki nie przesunęły się, a lokalizacja wstawek ochronnych okazała się prawidłowa.
 
Spodenki ochronne TSG
 
Posiadanie spodenek na sobie nie tylko chroni w trakcie upadku, ale też zwiększa komfort psychiczny rolkarza, dzięki czemu odważniej (co także zwykle oznacza skuteczniej) wykonywałem znane mi już ewolucje i testowałem nowe. 
 
Spodenki ochronne TSG przeznaczone są nie tylko do jazdy na rolkach, ale także mogą skutecznie służyć deskorolkowcom, bmx-owcom, narciarzom, snowboardzistom, łyżwiarzom i wszystkim tym, którzy uprawiają sporty mogące skutkować upadkiem na pupę, biodra czy uda. Ja na pewno wykorzystam je także na łyżwach…
 
Podsumowując. Nie ma się do czego przyczepić. Solidne „dupochrony”, w których naprawdę można poczuć się nieco bezpieczniej. Byle tylko nie przesadzić…

Zalety:
Jakość wykonania
Wygoda
Skuteczna ochrona

Wady:
Nie wykryto

Tester: Łukasz Świerżewski
Tekst: Łukasz Świerżewski
fot. Ewa Świerżewska

Spodenki ochronne TSG
prod. TSG Swiss
cena: 119,00
Spodenki TSG kupisz TUTAJ
 
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Polar M400 – kumpel sportowca - test

Dotychczas używałem zaawansowanego komputera sportowego, który fantastycznie sprawdza się w czasie treningów i zawodów. Na co dzień jest jednak co najmniej niewygodny. Z Polarem M400 jest inaczej. Świetnie spisuje się na treningu, na większości zawodów, w codziennym użytkowaniu i… w nocy.

RIBCAP - pomiędzy czapką a kaskiem

Szczypta historii
 
W 2002 roku Jürg Ramseier - "ojciec" Ribcapa wziął udział w kursie treningowym dla instruktorów narciarstwa w Haute-Nendaz (Szwajcaria). Został zmuszony do założenia kasku, co bardzo mu się nie spodobało. 

Koszulki techniczne marki Regatta - test

Aktywny wypoczynek, taki jak górskie wędrówki czy wyprawy rowerowe, nie stawia przed nami wymagań niemożliwych do spełnienia, dzięki czemu dostępny jest niemal dla wszystkich. To, o czym na pewno trzeba pamiętać, przygotowując się do podróży, to odpowiednia odzież. Musi być lekka, "oddychająca", czyli odprowadzająca wilgoć, a do tego szybkoschnąca, bo może się zdarzyć, że trzeba ją będzie wyprać.

Jak kupić rower dla dziecka – 7 rad doświadczonego taty

Rowery to dla nas ważna sprawa. W ubiegłym sezonie nasza rodzina (dwie dziewczynki 6 i 8 lat oraz nas dwoje) przejechała wspólnie ponad tysiąc kilometrów. Jako że dziewczyny jeździły już na co najmniej siedmiu rowerach różnych rozmiarów, typów i producentów, podzielę się poniżej moimi spostrzeżeniami dotyczącymi wyboru dwóch kółek dla smyka.

KEEN Durand Mid WP - test

Po raz pierwszy buty amerykańskiej marki KEEN trafiły w moje ręce - a precyzyjniej - na stopy moje i całęj mojej rodziny kilka lat temu. Najpierw testowaliśmy dziecięce buty KEEN Sagewood CNX, następnie buty zimowe dla dzieci - KEEN Loveland Boot WP i Brady, a później - całą rodziną, doskonałe sandały z zakrytymi palcami - KEEN Kanyon z kolekcji Waterfront (męskie), KEEN Clearwater CNX z kolekcji Waterfront (damskie), KEEN Newport H2 z KEEN KIDS (dziecięce) i KEEN Seacamp CNX II z KEEN KIDS (juniorskie). Wiedzieliśmy już, czego się spodziewać, jednak KEEN Durand Mid WP, których używamy od kilku miesięcy, naprawdę nas zaskoczyły - bardzo pozytywnie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.