konkurs link

newsletter

  • 24.10.2017, Imieniny obchodzą: Marty, Marcina, Rafała
 
 

MiVia Run 350 - test zegarka biegowego

MiVia Run 350 - test zegarka biegowego
Kto biega, ten wie, jak ważnym elementem wyposażenia jest odpowiedni zegarek. Dawno minęły czasy, gdy starczał zwyczajny stoper, umożliwiający zmierzenie czasu trwania treningu. Od kiedy pojawiły się urządzenia mierzące nie tylko czas, ale i tempo, liczbę spalonych kalorii i pokonanych kroków, biegacze mają możliwość kontrolowania najważniejszych parametrów, a producenci prześcigają się w proponowanych rozwiązaniach. 
Na rynku jest kilku dużych graczy, których zegarki dominują na nadgarstkach biegaczy, są jednak firmy, które debiutują w tym segmencie. Należy do nich Mio, znana do tej pory z urządzeń do nawigacji i videorejestratowów. Pod koniec czerwca 2017 roku Mio wprowadziło do sprzedaży zegarek biegowy MiVia Run 350, który miałam przyjemność testować

Nie jestem osobą, która lubi nowe gadżety, szczególnie przeraża mnie wizja czytania instrukcji obsługi, ustawianie wszystkich funkcji, wgrywanie aplikacji itp. Niestety każde nowe urządzenie wymaga poświęcenia mu kilku chwil, nim będzie gotowe do użycia. Nie inaczej było z MiVia Run 350. Na szczęście dość szybko udało mi się ustawić profil (płeć, waga, wzrost, wiek itp.) i wgrać do telefonu aplikację MiVia. Okazało się, że większość funkcji jestem w stanie rozgryźć bez użycia instrukcji, korzystając z doświadczenia, jakie zdobyłam przy korzystaniu z innych zegarków biegowych. Jedynie ustawienia treningu, czyli wirtualnego trenera wymagają zagłębienia się w instrukcję i klilku chwil spędzonych nad zegarkiem.

 

MiVia Run 350


To, na co zwróciłam uwagę tuż po wyjęciu zegarka z opakowania, to miękki, układający się dobrze do nadgarstka pasek, wyposażony w zapięcie z dwoma bolcami, a także szlufkę z blokadą, co chroni przed samoistnym odpięciem podczas wysiłku. Zastanawiałam się, do czego służy element znajdujący się na spodzie zegarka, przypominający nieco mały obiektyw. Jest to pulsometr optyczny, umożliwiający pomiar tętna bez konieczonści zakładnia paska - co dla mnie jest wielką zaletą.

MiVia Run 350

Podczas pierwszych treningów oswajałam się powoli z MiVia Run 350 - włączanie, zatrzymywanie urządzenia podczas treningu i odczyt danych okazały się całkiem proste, podobnie jako komunikacja urządzenia z telefonem. Zgrywanie zapisanych danych do aplikacji umożliwia dokładną analizę treningu: odczyt czasu trwania, tempa na poszczególnych okrążeniach (kilometrach), wysokości tętna (średnie i maksymalne, ale na osi widać, kiedy było jakie).

MiVia Run 350


Pokazuje się też dokładna mapa z naniesioną trasą.

MiVia Run 350


Zegarek umożliwia śledzenie niektórych parametrów podczas biegu, m.in. czas trwania, pokonany dystans i tempo biegu. Po każdym zakończonym kilometrze możemy odczytać, w jakim tempie go pokonaliśmy.

 

MiVia Run 350


Przydatne są fukcje Treningu i przycisk trenera - warto zagłębić się w instrukcję, by zrozumieć, jak działają. Trening pozwala na ustawienie parametrów, a "trener", na podstawie dotychczasowych danych, podpowiada czas i intensywność treningów.

Mimo że używam już zegarka od ponad miesiąca, nie rozgryzłam jeszcze, dlaczego nie pokazuje on tętna w danym momencie, a na ekranach z zestawieniem danych nie mogę obejrzeć tych dotyczących snu - długości, głębokości itp. Wygląda tak, jakby mój zegarek tego nie odczytywał, choć nie wykluczam, że jeszcze nie udało mi się dojść, jak to ustawić.

MiVia Run 350 prócz funkcji typowych dla zegarków biegowych, ma też monitor dziennej aktywności - liczy kroki i spalone kalorie.

MiVia Run 350


Posiada też możliwość wyświetlania komunikatów ze smartfona - na szczęście da się wyłączyć tę funkcję. Ciekawym rozwiązaniem jest alarm wibracyjny, który sygnalizuje, np. pokonanie jednego kilometra na treningu, ale też konieczność synchronizacji urządzenia z telefonem.

Miałam już kilka zegarków biegowych i na ich tle MiVia Run 350 plasuje się naprawdę wysoko. Jest praktyczny, łatwy w obsłudze, dobrze wykonany z wysokiej jakości materiałów, a do tego ma pojemną baterię (wg. producenta: do 5 tygodni w trybie zegarka, do 10 godzin z włączonym GPS, do 8 godzin z włączonym GPS oraz monitorem pracy serca), dzięki czemu nie trzeba go bez przerwy ładować.

ZALETY

Intuicyjne menu
Funkcja treningu
"Trener"
Pulsometr optyczny
Miękki, dobrze zabezpieczony przed odpinaniem się pasek
Łatwa w obsludze aplikacja

WADY

Dość często w danym momencie pokazuje dbłędne tempo biegu (które w podsumowaniu po kilometrze jest skorygowane)

tekst i fot. Ewa Świerżewska

Specyfikacja techniczna:
 
Wymiary: 44,7 x 37,4 x 15,8 mm
Monitor serca: optyczny czujnik
Klasa wodoszczelności: 3 ATM, można pływać i kąpać się
Czas ładowania: 2,5 godziny
Waga: 51.5 g
Alarm wibracyjny: tak
Pamięć: do 100 godzin zapisu ćwiczeń
Rozmiar wyświetlacza: 1.28"
Wbudowany GPS
Praca na pełnym ładowaniu: do 5 tygodni w trybie zegarka, do 10 godzin z włączonym GPS, do 8 godzin z włączonym GPS oraz monitorem pracy serca
Najnowszy Bluetooth (4.0)
Zaawansowana anlityka pracy serca dzięki Firstbeat
 
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Jeśli przyczepka rowerowa, to jaka?

Jaką kupić przyczepkę rowerową? Wybór tylko z pozoru wydaje się łatwy, bo od czasu zmiany przepisów dotyczących przewozu dzieci w tego typu pojazdach, na polskim rynku pojawiło się bardzo wiele produktów o niekoniecznie zadowalającej jakości. Ten artykuł ma stanowić przewodnik, pomagający poruszać się w gąszczu ofert.

Zegarek sportowy Polar M400

Zegarek Polar M400, dostępny w dwóch kolorach: białym i czarnym, to doskonały towarzysz dla biegaczy lubiących wyzwania, trenujących zarówno w mieście, jak i w terenie.

Bluza Regatta Shyann III – test

W tej bluzie zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Kolor, krój, tkanina, a przede wszystkim uniwersalnych charakter – tym podbiła moje serce. Ale dopiero w czasie codziennego użytkowania w rozmaitych sytuacjach to, czego się spodziewałam, potwierdziło się w 100 procentach.

Kurtka puchowa Regatta wmns summitsphere - test

Poprzednią zimę przechodziłam w ocieplanym softshellu firmy Regatta i puchowej kamizelce na wierzch przy większych mrozach. Tej zimy postanowiłam sprawdzić, czy nie lepszym, pojedynczym rozwiązaniem, będzie kurtka puchowa Regatta wmns summitsphere w jaskrawo żółtym kolorze.

Przegląd przyczepek rowerowych „ze średniej półki”

Do obecnego sezonu jedyną sensowną propozycję w kategorii przyczepek bez amortyzacji „ze średniej półki” (od 1000 do 2000 zł) stanowił Croozer Kid for 1/Croozer Kid for 2. Teraz wyrosła mu jednak poważna konkurencja w postaci Burley Honey Bee i Thule Coaster. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.