konkurs link

newsletter

  • 16.2.2019, Imieniny obchodzą: Danuta, Juliana, Daniel
 
 

MiVia Run 350 - test zegarka biegowego

MiVia Run 350 - test zegarka biegowego
Kto biega, ten wie, jak ważnym elementem wyposażenia jest odpowiedni zegarek. Dawno minęły czasy, gdy starczał zwyczajny stoper, umożliwiający zmierzenie czasu trwania treningu. Od kiedy pojawiły się urządzenia mierzące nie tylko czas, ale i tempo, liczbę spalonych kalorii i pokonanych kroków, biegacze mają możliwość kontrolowania najważniejszych parametrów, a producenci prześcigają się w proponowanych rozwiązaniach. 
Na rynku jest kilku dużych graczy, których zegarki dominują na nadgarstkach biegaczy, są jednak firmy, które debiutują w tym segmencie. Należy do nich Mio, znana do tej pory z urządzeń do nawigacji i videorejestratowów. Pod koniec czerwca 2017 roku Mio wprowadziło do sprzedaży zegarek biegowy MiVia Run 350, który miałam przyjemność testować

Nie jestem osobą, która lubi nowe gadżety, szczególnie przeraża mnie wizja czytania instrukcji obsługi, ustawianie wszystkich funkcji, wgrywanie aplikacji itp. Niestety każde nowe urządzenie wymaga poświęcenia mu kilku chwil, nim będzie gotowe do użycia. Nie inaczej było z MiVia Run 350. Na szczęście dość szybko udało mi się ustawić profil (płeć, waga, wzrost, wiek itp.) i wgrać do telefonu aplikację MiVia. Okazało się, że większość funkcji jestem w stanie rozgryźć bez użycia instrukcji, korzystając z doświadczenia, jakie zdobyłam przy korzystaniu z innych zegarków biegowych. Jedynie ustawienia treningu, czyli wirtualnego trenera wymagają zagłębienia się w instrukcję i klilku chwil spędzonych nad zegarkiem.

 

MiVia Run 350


To, na co zwróciłam uwagę tuż po wyjęciu zegarka z opakowania, to miękki, układający się dobrze do nadgarstka pasek, wyposażony w zapięcie z dwoma bolcami, a także szlufkę z blokadą, co chroni przed samoistnym odpięciem podczas wysiłku. Zastanawiałam się, do czego służy element znajdujący się na spodzie zegarka, przypominający nieco mały obiektyw. Jest to pulsometr optyczny, umożliwiający pomiar tętna bez konieczonści zakładnia paska - co dla mnie jest wielką zaletą.

MiVia Run 350

Podczas pierwszych treningów oswajałam się powoli z MiVia Run 350 - włączanie, zatrzymywanie urządzenia podczas treningu i odczyt danych okazały się całkiem proste, podobnie jako komunikacja urządzenia z telefonem. Zgrywanie zapisanych danych do aplikacji umożliwia dokładną analizę treningu: odczyt czasu trwania, tempa na poszczególnych okrążeniach (kilometrach), wysokości tętna (średnie i maksymalne, ale na osi widać, kiedy było jakie).

MiVia Run 350


Pokazuje się też dokładna mapa z naniesioną trasą.

MiVia Run 350


Zegarek umożliwia śledzenie niektórych parametrów podczas biegu, m.in. czas trwania, pokonany dystans i tempo biegu. Po każdym zakończonym kilometrze możemy odczytać, w jakim tempie go pokonaliśmy.

 

MiVia Run 350


Przydatne są fukcje Treningu i przycisk trenera - warto zagłębić się w instrukcję, by zrozumieć, jak działają. Trening pozwala na ustawienie parametrów, a "trener", na podstawie dotychczasowych danych, podpowiada czas i intensywność treningów.

Mimo że używam już zegarka od ponad miesiąca, nie rozgryzłam jeszcze, dlaczego nie pokazuje on tętna w danym momencie, a na ekranach z zestawieniem danych nie mogę obejrzeć tych dotyczących snu - długości, głębokości itp. Wygląda tak, jakby mój zegarek tego nie odczytywał, choć nie wykluczam, że jeszcze nie udało mi się dojść, jak to ustawić.

MiVia Run 350 prócz funkcji typowych dla zegarków biegowych, ma też monitor dziennej aktywności - liczy kroki i spalone kalorie.

MiVia Run 350


Posiada też możliwość wyświetlania komunikatów ze smartfona - na szczęście da się wyłączyć tę funkcję. Ciekawym rozwiązaniem jest alarm wibracyjny, który sygnalizuje, np. pokonanie jednego kilometra na treningu, ale też konieczność synchronizacji urządzenia z telefonem.

Miałam już kilka zegarków biegowych i na ich tle MiVia Run 350 plasuje się naprawdę wysoko. Jest praktyczny, łatwy w obsłudze, dobrze wykonany z wysokiej jakości materiałów, a do tego ma pojemną baterię (wg. producenta: do 5 tygodni w trybie zegarka, do 10 godzin z włączonym GPS, do 8 godzin z włączonym GPS oraz monitorem pracy serca), dzięki czemu nie trzeba go bez przerwy ładować.

ZALETY

Intuicyjne menu
Funkcja treningu
"Trener"
Pulsometr optyczny
Miękki, dobrze zabezpieczony przed odpinaniem się pasek
Łatwa w obsludze aplikacja

WADY

Dość często w danym momencie pokazuje dbłędne tempo biegu (które w podsumowaniu po kilometrze jest skorygowane)

tekst i fot. Ewa Świerżewska

Specyfikacja techniczna:
 
Wymiary: 44,7 x 37,4 x 15,8 mm
Monitor serca: optyczny czujnik
Klasa wodoszczelności: 3 ATM, można pływać i kąpać się
Czas ładowania: 2,5 godziny
Waga: 51.5 g
Alarm wibracyjny: tak
Pamięć: do 100 godzin zapisu ćwiczeń
Rozmiar wyświetlacza: 1.28"
Wbudowany GPS
Praca na pełnym ładowaniu: do 5 tygodni w trybie zegarka, do 10 godzin z włączonym GPS, do 8 godzin z włączonym GPS oraz monitorem pracy serca
Najnowszy Bluetooth (4.0)
Zaawansowana anlityka pracy serca dzięki Firstbeat
 
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Buty KEEN Sagewood CNX – test

Jak na sportową rodzinę przystało, czas spędzamy aktywnie, niezależnie od pogody i otoczenia, a to wymaga odpowiedniego stroju i obuwia. Dlatego z zainteresowaniem i radością przyjęliśmy propozycję przetestowania dziecięcych butów KEEN Sagewood CNX.

Kask rowerowy ABUS Urban I - Test

Jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałam, że założę kask do uprawiania jakiegokolwiek sportu. Myślałam sobie: "Dzieci, oczywiście, kask obowiązkowo, ale ja?". Najpierw przełamałam się w sprawie kasku narciarskiego, później był kask do jazdy na rolkach, aż wreszcie przyszedł moment, że zdecydowałam się na jazdę w kasku na rowerze. Stałam się zwolenniczką kasków do tego stopnia, że na początku 2013 roku zainicjowałam Akcję społeczną "Bez kasku nie jadę!", promującą bezpieczeństwo dzieci (i nie tylko) podczas uprawiania sportu. Zatem z przyjemnością przyjęłam od dystrybutora do testowania kask Urban I - lekki miejski kask niemieckiej firmy ABUS.

Rodzinne podróże rowerowe, czyli dziecko w przyczepce

W Małopolsce na dobre rozpoczął się sezon rowerowy. Kraków i okolice to świetne tereny do podróży rowerowych dla wszystkich bez wyjątku, dla tych najmłodszych również. Coraz częściej można spotkać rowerzystów, którym towarzyszą doczepione do roweru przyczepki z kilkuletnimi pociechami. Dla rodzin z dziećmi to jedna z najlepszych opcji na wspólne i aktywne spędzanie wolnego czasu.

Sandały Regatta TerraRock JNR i Lady TerraRock – testy

Dobre sandały to jeden z podstawowych elementów wyposażenia aktywnych rodzin. Tylko co to znaczy „dobre”? Zastanawialiśmy się nad tym, testując dwie pary dostarczone przez firmę Regatta. Jakość wykonania, komfort użytkowania, łatwość czyszczenia, wygląd – to one decydują o ocenie.

Na każdą pogodę i przygodę - Regatta dla dzieci na wiosnę / lato 2017

Dziecięca kolekcja marki Regatta na ten sezon to kilkadziesiąt nowych produktów zarówno na wycieczki i różne aktywności jak i do codziennego użytku. Tegoroczne kolekcje dla dzieciaków są jeszcze bardziej niż kiedyś pełne kolorów i idealnie nadążają za trendami.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.