konkurs link

newsletter

  • 18.1.2018, Imieniny obchodzą: Piotr, Małgorzata
 
 

Fotelik rowerowy Thule RideAlong - test

  Fotelik rowerowy Thule RideAlong - test

Fotelik Thule RideAlong, to obok przyczepki Coaster, tegoroczna nowość – produkt z nowej oferty Thule „Active with Kids”.

 
Firma Thule stworzyła fotelik, którego jakości jest pewna, bo daje na niego aż 5 lat gwarancji. Rzeczywiście, RideAlong już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardzo solidnego, a przy bliższym poznaniu można się tylko utwierdzić w przekonaniu, że produkt posłuży przez lata.
 
Cechy, które najszybciej można docenić, użytkując ten fotelik, to jego funkcjonalność i niezwykła łatwość obsługi. Wszystkie elementy, które dopasowujemy do dziecka są prosto i płynnie regulowane, tak więc ich ustawienie zajmuje krótką chwilkę, którą nawet niecierpliwy dwulatek jest w stanie wytrzymać. Wygodnie wyściełane pasy można zablokować na dowolnej wysokości, odpinając klamrę z tyłu fotelika i przesuwając całą uprząż, natomiast długość szelek regulujemy jednym ruchem. Pasy, po przełożeniu przez głowę dziecka, mocowane są centralnym zatrzaskiem. Poziom położenia podnóżków ustawimy tak łatwo, jak pasów, zastosowano tu bowiem identyczny system regulacji. Wszystkie te czynności można wykonać jedną ręką, druga niemal zawsze zajęta jest utrzymywaniem roweru, więc ten szczegół ma ogromne znaczenie.
 

 
Sprytnie rozwiązano elementy przytrzymujące nóżki dziecka. W innym foteliku miałam z nimi problem, bo odłamał mi się zaczep paska, tutaj raczej nie ma możliwości by coś takiego się przydarzyło.

 


 
Jeśli już jesteśmy przy kwestiach bezpieczeństwa dziecka, to wspomnieć należy o drobnym, ale bardzo istotnym elemencie profilu fotelika. Po jego bokach, tuż obok podłokietników, zaprojektowano „skrzydełka bezpieczeństwa” - niewielkie wypustki, które mają za zadanie chronić dłonie dziecka przed przygnieceniem lub przycięciem, gdy rower zostanie oparty. Bardzo często muszę w ten sposób ustawiać swój pojazd i myślę, że nie ja jedna, więc daję tu dużego plusa projektantom za  spostrzegawczość.
 


Choć teoretycznie dziecko nie powinno spać podczas jazdy w foteliku, wszyscy wiemy, że w praktyce trudno tego uniknąć. Niekoniecznie trzeba długiej wyprawy, by malucha zmorzył sen; czasem wystarczy intensywna zabawa na placu zabaw, a do domu wrócić jakoś trzeba. Wiedzieli o tym również projektanci RideAlong. Fotelik można ustawić w pięciu różnych pozycjach, odchylając go aż o 20 stopni, co jednak nie oznacza, że główka dziecka nie będzie leciała do przodu. Na pewno jednak śpiącemu pasażerowi wygodniej podróżować w półleżącej pozycji. Zmiana pochyłości fotelika nie przebiega jednak tak płynnie, jak pozostałe regulacje – gdy dziecko w nim siedzi, trzeba się trochę namocować, by ustawić pożądaną pozycję.


 
Bardzo przydatnym, a nadal nie tak często spotkanym udogodnieniem jest zabezpieczenie fotelika przed kradzieżą. Baza mocująca Thule RideAlong do roweru posiada blokadę (zamykaną na kluczyk), uniemożliwiającą wyciągnięcie fotelika z zaczepu. Doceniłam wygodę tego rozwiązania, bo zostawiając swój rower w miejscu publicznym, mogłam skupić się na zabezpieczeniu tylko jego.
 


Miłym akcentem jest możliwość zmiany koloru poszycia fotelika, gdy znudzi nas chłodny szary lub przeciwnie – zirytuje głęboki amarantowy. Miękka wkładka jest dwukolorowa, więc w trzy minuty zamienimy kolor wyściółki.
 
Jakie natomiast wady posiada ten przemyślany produkt? Pierwszą zauważyłam niemal od razu, jeszcze przed zamocowaniem fotelika – waga. Thule RideAlong jest dosyć ciężki, 5kg więcej to sporo, jeśli na przykład musimy wnieść rower z zamontowanym fotelikiem po schodach, czy nawet lekko przesunąć z małym pasażerem na pokładzie. Woziłam lekką, 10 – kilogramową córkę, jednak oznaczało to 15 kg obciążenia z tyłu roweru. Takie obciążenie nie destabilizuje jednośladu podczas jazdy, ale gdy rower już straci równowagę, powstrzymanie go przed upadkiem jest niezwykle trudne.
 
Problem może stanowić montaż fotelika. Element mocujący jest dosyć szeroki, potrzeba na niego aż 15 cm podsiodełkowej rury. Brak dopasowania do naszego roweru nie będzie jednak niemiłym zaskoczeniem, bo producent dokładnie informuje do jakiego typu jednośladów można zamontować RideAlong.
 
Ostatnia wada to cena – nawet biorąc pod uwagę rozbudowaną funkcjonalność fotelika, nie uznałabym jej za konkurencyjną. Pewnym uzasadnieniem może być jedynie długa gwarancja i doskonała jakość użytych materiałów.
 
Thule RideAlong – dane techniczne:
Cena: 595 zł
Kolory: pomarańczowy, jasnoszary, ciemnoszary
Nośność: 22 kg
Masa: 5 kg
Gwarancja: 5 lat
 
Justyna Ciborowska

TRAVELITO
sklep i wypożyczalnia
- sprzęt turystyczny dla dzieci
ul. Lanciego 12 (Ursynów)
02-798 Warszawa


www.travelito.pl
www.travelito.com.pl
biuro@travelito.pl
sklep@travelito.com.pl
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Bielizna termiczna Simmerdown BL Dare2b - test

Bielizna termiczna to podstawowe wyposażenie każdego aktywnego dziecka. Niezależnie od tego, czy jeździcie na nartach, biegacie, zdobywacie górskie szczyty, szalejecie na sankach czy po prostu spacerujecie po zaśnieżonym lesie, warto zaopatrzyć potomków w zestaw Simmerdown BL firmy Dare2b.

KEEN Men Salzman WP - test

Tego dnia było zimno i bardzo padało. Mimo to już z samego rana zameldowaliśmy się z rodziną na boisku szkoły w Lesznowoli pod Warszawą. Jak co roku w październiku braliśmy bowiem udział w Biegu po dynię, na dystansie 5 km. Na nogach miałem po raz pierwszy niedawno otrzymane buty firmy KEEN, model Men Salzman WP. Cały przemoczony, jedno mogłem stwierdzić. W nogi było mi ciepło i sucho. Niewiele myśląc, zrezygnowałem ze zmieniania butów na biegowe i na trasę wyruszyłem w KEENach. Byłem chyba jedynym biegaczem, który nie musiał przesadnie przejmować się kałużami...

Akcesoria do pływania Move Team Otylia i inne - test

Wyprawa na basen kojarzyła mi się zawsze z kilkoma rzeczami - zapachem chloru, przeciekającymi okularkami i czepkiem, którego założenie i zdjęcie sprawiało ból i dyskomfort. I choć coraz więcej obiektów rezygnuje z obowiązku pływania w czepku, przy częstym korzystaniu czy nieco dłuższych włosach, jest to całkiem przydatny sprzęt. A okularki - bez nich nie wchodzę do wody. Dlatego z zainteresowaniem przyjęliśmy propozycję przetestowania sprzętu do pływania z linii Move Team Otylia, a także kilku innych elementów, produkowanych przez firmę Vision One.

Kurtki narciarskie Dare2b - test

Kurtka to, prócz spodni i rękawic, najważniejszy element stroju narciarskiego. To ona chroni przed zimnem i wiatrem; to od niej w dużej mierze zależy komfort narciarza. Tej zimy testowaliśmy dwie - zupełnie różne - kurtki Dare2b.

Wielofunkcyjna przyczepka sportowa Thule Chariot w nowej odsłonie

Firma Thule zaprezentowała nową serię Thule Chariot - wielofunkcyjnych przyczepek sportowych, idealnych dla aktywnych rodzin. Dzięki nowym modelom rodzice wraz z dziećmi mogą cieszyć się 4 różnymi aktywnościami przez 4 pory roku – wykorzystując do tego 1 przyczepkę. 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.