konkurs link

newsletter

  • 21.9.2017, Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria
 
 

Dziecięce sandały na letnie upały

 Dziecięce sandały na letnie upały
Kanadyjska marka Kamik przedstawia trzy modele, które doskonale sprawdzą się w czasie wakacyjnych przygód.
 
Kamik Crab to sandałek, który chroni stopę z każdej strony i zawiera dodatkową ochronę palców. Obudowana i wzmocniona przednia część buta zabezpiecza stopę przed kamykami, gałęziami i innymi przeszkodami na drodze do świetnej zabawy. Także pięta została dodatkowo obudowana i wyposażona w  pętelkę ułatwiającą wkładanie i zdejmowanie buta. Dzięki zastosowaniu wodoodpornej, syntetycznej skóry i szybkoschnącej wyściółki, sandałki szybko wysychają, co czyni z nich idealne rozwiązanie na letnie eskapady.

 
Kamik Seaturtle, to uniwersalne sandałki przeznaczone do użytku codziennego. Świetnie się sprawdzą zarówno w mieście. Podobnie, jak w modelu Crab, przód buta został wzmocniony i obudowany. Cała konstrukcja zapinanych na rzepy sandałków jest jednak nieco lżejsza, dzięki czemu zapewniają jeszcze lepszą wentylację małej stopy, posiadają także bardziej klasyczny design.

 
Trzecia pozycja na liście, czyli model Kamik Oyster, łączy w sobie cechy sandałków Crab i Seaturtle. Z tych pierwszych, odziedziczył system dopasowania za pomocą ściągacza oraz pętelkę na języku, ułatwiającą wkładanie buta i nadający im nieco sportowego charakteru. Z drugim modelem łączy go odkryta pięta z regulowanym paskiem, który pozwala idealnie dopasować sandałki do stopy. To doskonała propozycja na wakacyjne podróże nad morze.

 
Opcji jest wiele, ale najważniejsza jest ochrona i komfort naszych pociech. Dobrze zabezpieczone stopy, mogą z powodzeniem przemierzać długie dystanse w miejskim parku, po leśnej ścieżce, czy też na plaży.
 
Cała kolekcja marki Kamik dostępna jest na stronie: www.kamik.com
 
Opublikowano w: Sprzęt

Czytaj także

Dziecięce buty zimowe KEEN – test

W tym roku zima spłatała nam figla i… nie przyszła (choć to ma się podobno zmienić). Mimo to zimowe buty Loveland Boot WP i Brady, przekazane do testowania przez markę KEEN, bardzo się przydają.

Pokrowiec na narty Marbo – test

Zima w tym roku nas nie rozpieszcza – i to nie dlatego, że jest zimno, a zaspy nie umożliwiają poruszania się po ulicach, a wprost przeciwnie. Prawdziwi narciarze jednak się nie poddają i wykorzystują każdy skrawek zaśnieżonej góry i każdą wolną chwilę, by poszusować po stokach. A jak najlepiej przetransportować narty? Oczywiście w pokrowcu. 

Akcesoria do pływania Move Team Otylia i inne - test

Wyprawa na basen kojarzyła mi się zawsze z kilkoma rzeczami - zapachem chloru, przeciekającymi okularkami i czepkiem, którego założenie i zdjęcie sprawiało ból i dyskomfort. I choć coraz więcej obiektów rezygnuje z obowiązku pływania w czepku, przy częstym korzystaniu czy nieco dłuższych włosach, jest to całkiem przydatny sprzęt. A okularki - bez nich nie wchodzę do wody. Dlatego z zainteresowaniem przyjęliśmy propozycję przetestowania sprzętu do pływania z linii Move Team Otylia, a także kilku innych elementów, produkowanych przez firmę Vision One.

Na WF i nie tylko. Kolekcja Decathlon fitness kids

Ciepłe, słoneczne dni są naturalną zachętą do aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Natomiast zbliżająca się jesień to czas powrotu do sportów pod dachem. Najmłodsi rozpoczęli już zajęcia wychowania fizycznego, starsi wkrótce przywitają się z siłownią i fitnessem. Jak skompletować zestaw specjalistycznej odzieży dostosowanej do potrzeb naszego dziecka, który sprawdzi się zarówno na hali sportowej oraz pod chmurką?

KEEN Men Salzman WP - test

Tego dnia było zimno i bardzo padało. Mimo to już z samego rana zameldowaliśmy się z rodziną na boisku szkoły w Lesznowoli pod Warszawą. Jak co roku w październiku braliśmy bowiem udział w Biegu po dynię, na dystansie 5 km. Na nogach miałem po raz pierwszy niedawno otrzymane buty firmy KEEN, model Men Salzman WP. Cały przemoczony, jedno mogłem stwierdzić. W nogi było mi ciepło i sucho. Niewiele myśląc, zrezygnowałem ze zmieniania butów na biegowe i na trasę wyruszyłem w KEENach. Byłem chyba jedynym biegaczem, który nie musiał przesadnie przejmować się kałużami...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.