konkurs link

newsletter

  • 25.8.2019, Imieniny obchodzą: Luiza, Patrycja, Ludwik
 
 

Spływ tato, dziecko i Wkra

Spływ tato, dziecko i Wkra

“Tato i dziecko - wspólna przygoda” pod takim hasłem popłynęliśmy na spływ kajakowy rzeką Wkrą. To już nasza ósma wyprawa kajakowa w ramach tej akcji. 

W dniach 20-22 czerwca 11 załóg wyruszyło na wodny szlak z miejscowości Strzeszewo. Jedną z silniejszych grup załogantów tworzyły pięciolatki. Mieliśmy także załogę żeńską o sumie wieku 18 lat. Dziewczynki dawały dzielnie radę, tylko na przenoskach prosiły ojców o pomoc.
 

 
Wkra jest przepiękna i malownicza, wręcz stworzona dla rodzinnej rekreacji kajakowej. Nasz wariant organizacyjny zawsze przewiduje formułę traperską z przewożeniem namiotów i sprzętu kempingowego w kajakach. Dzięki temu dzieci uczą się, jak można przetrwać w terenie, obcując z dziką przyrodą, nie szkodząc jej. Bliskość taty i wsparcie przy rozbijaniu i zwijaniu obozowiska pomaga w utrzymywaniu koniecznych więzi, buduje autorytet i po prostu daje satysfakcję z bycia razem.
 

 
 
Tym razem przepłynęliśmy około 57 kilometrów. Pokonaliśmy trzy przenoski i kilka bystrzy. Dosyć ciekawą przeszkodą były kołki po dawnym moście kryjące się tuż pod powierzchnią wody niczym labirynt. Po pierwszym dniu spływu nocowaliśmy na łące za miejscowością Sochocin, a drugi nocleg przypadł w okolicach Jońca. Spływ zakończyliśmy w miejscowości Kosewko.
 


 
Otaczająca nas przyroda ukazywała licznych przedstawicieli ptactwa wodnego, zwierzęta hodowlane i owady, ale także zaskakujące formy nieożywione w postaci ogromnych głazów w nurcie rzeki. Po drodze napotkaliśmy liczne miejsca dogodne do kąpieli i biwakowania, a mieszkańcy chętnie udostępniali łąki na wieczorny odpoczynek. Po drodze minęliśmy kilka zorganizowanych pól namiotowych przy wypożyczalniach kajaków, ale zlokalizowane są one rzadko i raczej w dolnym odcinku rzeki.
 

 
Taka eskapada to nie tylko frajda dla dzieci, choć wielu twierdzi, że to nudne i jak małe dzieci to znoszą? Nic bardziej błędnego. Jest jakiś cud w przyrodzie, że maluchy spokojnie wysiadują po kilka godzin na siedzisku kajaka. A co wtedy robią mamy? To tradycyjny temat dyskusji podczas wieczornego ogniska.
 
Sprzęt i plan trasy dostarczyła firma aktywnechwile.pl.

Opublikowano w: Relacje z wypadów

Czytaj także

Wierchomla zimą - okiem Sportowej Rodziny

Wierchomla Mała to wieś położona w Beskidzie Sądeckim, niecałe 40 km od Nowego Sącza (woj. Małopolskie). To tutaj, na malowniczych północno-zachodnich stokach Pustej Wielkiej (1062 m n.p.m.) znajduje się stacja narciarska Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla, łącząca systemem wyciągów dwie miejscowości – Wierchomlę i Muszynę-Szczawnik.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej informacji o plikach cookies w dziale Regulamin.